Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Pytanie związane ze spryskiwaczem ksenonu, lamp, reflektorów, jak kto woli. Mianowicie jak każdy element, część samochodu, kiedyś musi się popsuć. Pewnie jest do wymiany. No, chyba że da radę go zregenerować. Problem polega z jednym spryskiwaczem, nie z dyszami. Po spryskaniu nie chowa się z powrotem. Wciśnięcie go z powrotem, jest możliwe. Ale z oporami. Czy jest to do zrobienia?, czy wymiany? Zamontowany w Merivie A
 

 

Odnośnik do komentarza
https://forum.opel24.com/topic/109858-nie-powraca-na-swoje-miejsce-spryskiwacz-lamp-nie-chowa-si%C4%99/
Udostępnij na innych stronach

A może niskie temperatury to powodują ?

 

Nie rozbierałem tego w oplu.

Ale rozbierałem w bmw.

Tam działa to tak.

Pompka nabija ciśnienie doi spryskiwacza i on wtedy się podnosi.

Gdy nabije, to spora sprężyna ciągnie spryskiwacz do zderzaka i w tym momencie ona powoduje spryskanie lampy.

 

Nie wiem, czy w oplu jest tak samo.

 

5 godzin temu, Navia napisał:

A może niskie temperatury to powodują ?

Raczej nie, wcześniej też się przycinał, ale nie zawsze i sam wskakiwał. A teraz w ogóle się nie chowa.

5 godzin temu, ja37 napisał:

Nie rozbierałem tego w oplu.

Ale rozbierałem w bmw.

Tam działa to tak.

Pompka nabija ciśnienie doi spryskiwacza i on wtedy się podnosi.

Gdy nabije, to spora sprężyna ciągnie spryskiwacz do zderzaka i w tym momencie ona powoduje spryskanie lampy.

 

Nie wiem, czy w oplu jest tak samo.

 A ha, czyli to można rozbierać. Ok spróbuje. Próbowałem potraktować sylikonem w Szprewy, wde 40. pomogło na dwa dni. Tak jak by przycinał się. Dzięki za ukierunkowaną podpowiedź

 

  • 2 tygodnie później...

20260203_182518.thumb.jpg.9d6fa1ef9f5b7ec369fba835f6217683.jpgSprawa się wyjaśniła. Wymontowałam cały spryskiwacz, a nie było łatwo. Okazało się, że plastik, który trzyma cały spryskiwacz, / taka trzymaka obejma/ jest pęknięty. Poza tym tłok ma już dosyć, nie wysuwał dysz do góry na odpowiednią wysokość. A powrót dysz na miejsce był właśnie spowodowany tym pękniętym plastikiem. Dostęp jest makabra, zastanawiałem się nad zdjęciem całego zderzaka. Ale po uporczywej walce udało się. Kłopot w tym, że rurki są tak twarde i mało elastyczne. No i siedzą tam od urodzenia 2005, nieruszane. Nie rozebraniem, to nie takie proste. Jedynie to, to, że wtryski są na zatrzask i to da radę zdemontować. Reszty nie próbowałem, jak będę miał czas to spróbuje. Zamykamy temat. A przed zamontowaniem, nowego spryskałem go smarem silikonowym, Jest owiele lepiej. Pozdrawiam.

 

5 godzin temu, ja37 napisał:

Chciało ci się w te mrozy?😋

Mrozy ?. No tak, ale to na podwórku, w garażu ciepło. Poza tym nie lubię jak, coś w dziadkowozie coś nie działa.😋

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Polityka prywatności