Skocz do zawartości
warszawiak1977

Ekonomiczna jazda dieslem.

Rekomendowane odpowiedzi

Uwielbiam stwierdzenie "turbo się załącza".

Fabryczny moment obrotowy nie zabija koła dwumasowego. Zabija je wysoki bieg i niskie obroty. Znam gościa który zaczął uprawiać ekodriving i momentalnie zajechał koło dwumasowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Uwielbiam stwierdzenie "turbo się załącza".

 

Nie wiem jak to jest rozwiązane w oplu , ale w hondzie/roverze turbina doprowadzająca powietrze jest uruchamiana( załączana) za pomocą cięgna sterowanego podciśnieniem ( tak w maksymalnym uproszczeniu , bo jakiegoś kompa sterującego ma ).

 

To nie jest żaden common rail - zwykły ciągnik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Turbo pracuje od momentu uruchomieniu silnika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość grzegorz GTC

A jakie maja byc obroty przy normalnej jezdzie zeby nie zajezdzic silnika i dwumasy

czyli nie schodzic ponizej 1500 obrotow podczas jazdy ???

 

 

 

No tutaj to wymiękłem maksymalnie . Co ma wspólnego wyświetlacz z chwilowym spalaniem , do rzeczywistego zużycia paliwa ???

Facio się poturlał z górki przez pół minuty i od razu wielkie halo .

Tak się złożyło ,że niedawno wszedłem w posiadanie "ciągnika" marki rover 600 (silnik 2,0 hondy) i jest qutastrofa.

Do 110-115km/h owszem 5,3 l /100 km. Potem już się zaczyna kosmos - przy przelotówce ok 140 km/h żre już 7 litrów=porażka.

Przy tej oklazji dowiedziałem się od mechaników ,że turbina się załącza przy ok 2tys obr/min. Można pogrzebać w elektronice ,żeby obniżyć , ale nie warto.

 

 

 

 

2 tysiące wystarczy. Jeśli masz 1,7 z dwumasą ( nie wszystkie mają) , to autko nie toleruje niskich obrotów (powiedzmy do 1500 obr/min) . Po prostu wtedy następuje przyspieszone zużycie dwumasy.

Jak nie masz dwumasy (padlina 75 KM) to rób co chcesz , bo i tak się nie bujniesz.

 

czyli aby nie zajezdzic dwumasy wrzucac biegi ponad 2 tys obrotów i nie schodzic poniżej 1500 obr gdy prowadzimy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

czyli aby nie zajezdzic dwumasy wrzucac biegi ponad 2 tys obrotów i nie schodzic poniżej 1500 obr gdy prowadzimy?

 

Mniej więcej tak.

Dojechał do roboty nowy chłop (też astrolotem) i lata jak rakieta

-2-2,3 ts obr/min =zmiana biegów i czuć ,że autko bardzo płynnie ( i dość dynamicznie ) się buja.

Trochę mu zazdroszczę , bo u mnie turbina daje o sobie znać dopiero od 2,3 -2,5 ts obr ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ale badales cos? Egr lub/ i podcisnienia? Sprawdz dokladnie i najlepiej wymien odrazu te wezyki podcisnienia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zapominaj o wymianie filtrów - paliwowego i powietrza. Ja to zaniedbałem i samochód zaczął szwankować (pojawiło się szarpanie na zimnym silniku).

Mam Astrę 1.7dti. Moje turbo pracuje najefektywniej powiedzmy od 1800-3000obr. Jadąc staram się utrzymywać wskazówkę pomiędzy 2200 - 2800. Auto ma wtedy spory moment obrotowy i ładnie "ciągnie". Jeżeli chodzi o zmianę biegów to ciężko mi cokolwiek powiedzieć bo robię to odruchowo. Na zimnym silniku zawszę jadę powoli i "ostrożnie" zmieniam biegi tak żeby turbo się nie załączyło (P.S.Wiem, że tak się nie mówi bo pracuje cały czas :P). Co innego jak silnik ciepły, wtedy lubię wbić ponad 2500obr+ i zmienić bieg. Podsumowywując, zmieniaj biegi tak, żeby po wrzuceniu wyższego biegu zachować obroty powyżej 1800, tak aby turbina nie wywoływała kolejnego szarpnięcia. Szkoda dwumasy, jak ktoś wcześniej pisał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czyli jesli obroty po wrzuceniu wyższego biegu są na 1500-1600 to zbyt mało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

czyli jesli obroty po wrzuceniu wyższego biegu są na 1500-1600 to zbyt mało?

 

Chodzi o to ,że jak bujniesz autko do obrotów 2-2,2 ts/min i zmieniasz bieg automatycznie tracisz część obrotów i przyspieszenia.

Po włączeniu następnego biegu masz właśnie ok 1,5-1,7 ts obr i wtedy autko buja się bardziej dynamicznie + kolo dwumasowe nie ulega takiemu zużyciu.

Na ostatnim biegu ,to wiadomo - tu kierowca decyduje czy jedzie szybko czy wolniej.

 

To co wprowadzono na egzaminach na prawo jazdy ( ekodrajwing... ) to jest podręcznik pt. Jak zarżnąć koło dwumasowe. :rotfl::hura::rip2:

 

Ps W głowie mi się nie mieści ,że egzaminator ma prawo zaglądać do mojego portwela.....

Jak marnuję paliwo na palenie gumy , to budżet ma większe dochody.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

za niskie obroty. Powinno byc tak ze po zmianie schodzimy na okolo 2000 obr. Oczeiwscie to tez nie tak do konca bo jazda na 1 i 2 biegu nie zabijemy dwumasy nawet na 1300 obr za to jazda na 5 czy 6 biegu z obrotami 2300 skutecznie dewastujemy DM. Czemu?? bo wieksze przelozenie to kosztem obrotow zwiekszamy niuton. Tak jak jadac rowerem na jednych biegach mielimy pedalami a nie czujemy obciazenia a nainnych przelozeniach stojac na pedale nie mozemy przekazac sily na kolo tylne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.