Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć.

Zauważyłem, że w mojej Merivce zaczyna odchodzić zabezpieczenie antykorozyjne od spodu progów, na podwoziu.

Chciałbym to zderzeć do gołej blachy i czymś to zabezpieczyć.

Pytanie czym?

 

Myślałem nad taką naprawą:

- szlifierka + szczotka druciana - usunięcie rdzy

- APP R-stop - do zatrzymania korozji

- podkład epoksydowy

- baranek czy inne "mazidło" do podwozia

 

Co sądzicie o takiej technologii naprawy?

Zda to egzamin?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gnije od środka czyli pewnie wylezą dziury przy próbie zdzierania rudej.

Masz dwie metody- tania i na krótką metę czyli to co opisałeś (a to wieczna walka z wyłażeniem rudej na nowo).

Druga metoda- droższa ale w czasie lepiej się sprawdzająca czyli wymiana progów plus lakierowanie i wewnętrzna konsrwacja.

Sam przemyśl jak długo chcesz trzymać to auto i jaka metoda naprawy bardziej Ci się opłaci.

Jeśli wybierzesz walkę zamiast wymiany to sprawdź w necie hasło "fertan".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli robisz sam to na jakieś dwa lata powinno wystarczyć Fertan zamiast APP.

Z tym że wszystko zależy co zastaniesz po oczyszczeniu do gołej blachy.

Może sie okazać że będziesz czyścił blachę aż na wylot.

Ale jak to mówią : ,,nie sprawdzisz nie dowiesz się,,

 

Ale do tego tak samo przydało by sie zrobić porządną konserwację wewnątrz progu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troszkę odświerzę temat, swoją mery już dawno temu sprzedałem,ale z racji tego że bardzo miło wspominam to auto ,szukałem tego modelu dla ojca.

Obejrzałem chyba ze 20 szt. Niestety wszystkie oglądane miały problem z korozją. Jak nie doły drzwi to progi czy ranty błotników.

Mam pytanie ,może laickie. Czy wszystkie merivy A mają problem z korozją? Oglądałem modele do 2007 r.

Moja była z 2003 i owszem była lekka ruda pod uszcz. progu i minimalnie na dołach drzwi. Ale tam był strasznie cienki lakier -niebieski bez warstwy bezbarwnej.

Może były jakieś modele na inne rynki lepiej zabezpieczone przed korozją.

Ogólnie zrezygnowałem z zakupu ,ale ciekawość zostaje. I jeszcze pytanie o OPC, czy blacharko jest to samo. Jeśli moje pytanie jest nieodpowiednie lub już ktoś takie zadał, proszę o link ,a moje proszę usunąć. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Merivy mają problem z korozją. Takie stanowisko ma także ASO Opla.

W zeszłym roku miałem malowane w ASO doły drzwi - do wysokości listwy. Powidem była korozja rantów.

Po ledwo ponad pół roku korozja znowu zaczęła wychodzić.

Z tym problemem udałem się do ASO, gdzie usłyszałem, że jeśli jest korozja w drzwiach, to ona znajduje się już w zagięciach blachy i nie ma tak naprawdę innej skuteczne metody jak wycięcie całego połacia blachy, ponownego zacięcia rantów i zabezpieczenia.

Jeśli jest korozja, to jest ona także od środka i nie ma innego skutecznego sposobu. ASO próbowało wszystkich możliwych metod, ale każda jest skuteczna tylko "na chwilę".

To samo mam aktualnie z progami - odpada fabryczne zabezpieczenie korozyjne. Mam dylemat, czy zabezpieczać na własną rękę (koszty nie duże), czy dać do wycięcia i wspawania nowych elementów, gdzie sama taka naprawa do z pewnością ponad 1000zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co ja na progach zabezpieczyłem (3 warstwy brunoxa) to po robocie lakiernika do tej pory (idzie 2 rok) nic nie wyłazi.

Ale to co sam lakiernik robił czyli ranty drzwi to po 4 miesiącach wyłazi.

Wniosek: chcesz zrobić dobrze, to zrób to sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak pisze Adam.

Ja też robiłem brunoxem a resztę lakiernik . Są miejsca gdzie za bardzo podkład przytarł ( tak myślę) i wyłazi . Na drzwiach powyżej listew były że dwa pryszcze . Te sam zrobiłem i jest spokój że 3 lata . Zdarłem ostrym śrubokrętem żeby plama była jak najmniejsza . Potem brunox parę razy , odrobinę szpachli , delikatnie przytarłem . Miałem resztkę bazy po lakierniku i na to bezbarwny w sprayu. Oczywiście plamę widać ale rdza nie wyłazi .

Tak jak pisze Adam.

Ja też robiłem brunoxem a resztę lakiernik . Są miejsca gdzie za bardzo podkład przytarł ( tak myślę) i wyłazi . Na drzwiach powyżej listew były że dwa pryszcze . Te sam zrobiłem i jest spokój że 3 lata . Zdarłem ostrym śrubokrętem żeby plama była jak najmniejsza . Potem brunox parę razy , odrobinę szpachli , delikatnie przytarłem . Miałem resztkę bazy po lakierniku i na to bezbarwny w sprayu. Oczywiście plamę widać ale rdza nie wyłazi .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.