Skocz do zawartości
AdrianKatowice

2.0 CDTI 160KM klekocze/ stuka przy ruszaniu/ obciążeniu

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Was serdecznie.

Z gory przepraszam za brak znakow, ale pisze z telefonu.

Widzialem juz wiele watkow tego typu, ale nie znalazlem jakichkolwiek mozliwych wskazowek. Tylko fakt, ze inni tez maja podobny problem.

Jesli dubluje temat, przepraszam, przekierujcie mnie na wlasciwy.

 

Otoz. Pol roku temu sprowadzilem z Niemiec Opla Insignie z 2011 roku. Silnik diesla 2.0 CDTI 160KM. Przebieg na tamta chwile 165 tys. Kupilem z padnietym silnikiem. Tu w kraju zrobilem remont. Glowica, dwumas, wal, panewki, walki rozrzadu. Wtryski i swiece stwazaly pozor sprawnych wiec je zostawilem takie jakie byly.

Caly czas lalem Verve.

Od remontu przejechalem okolo 6-7 tysiecy kilometrow. Wszystko bylo w porzadku, silnik oszczedzalem przeczulony silnikiem na dotarciu.

 

Okolo miesiaca temu ruszajac z pracy zaobserwowalem bardzo podejrzane zachowanie silnika.

Nie byl on jeszcze rozgrzany, a przy ruszaniu np. ze swiatel silnik zaczal ponadnormatywnie klekotac. Te klekotanie bylo glosniejsze jak standardowo. Wystepowalo tylko przy ruszaniu. Pod gorke bardziej i tylko w momencie dodawania gazu. Jak juz osiagne swoja predkosc i auto juz nie jest obciazone jest ok. Na biegu jalowym silnik pracuje cicho, tak jak od poczatku, stwierdzilbym idealnie.

Dodam, ze to klekotanie nie pojawia sie zawsze. Jak mu sie umysli to bedzie klekotal. Nie ma znaczenia czy jest zimny czy jest juz rozgrzany.

Silnik nie bierze oleju, nie stracil mocy.

Wykluczylbym panewki, bo od pierwszej objawy przejechalem ponad 500 kilometrow i pewnie juz dawno bym juz nie jezdzil..

W pierwszej kolejnosci wzielem pod uwage wtryski. Z racji tego, ze brat ma identyczna Insignie i u niego wszystko bylo w porzadku, przelozylem wtryski od niego. Klekotanie jak bylo tak jest nadal.

 

Robilem trzy podejscia do roznych mechanikow i za kazdym razem akurat przestawal klekotac... raz tylko jak juz wracalem od jednego z nich to zaczal klekotac na nowo wiec do niego wrocilem, ale nie byl w stanie mi powiedziec co to moze byc. Sugerowal wlasnie wtryski, ktore potem wlasnie zmienilem od brata.

 

Macie pomysl co to moze byc? Auto jezdzi, ale bardzo mnie to irytuje..

Z gory dziekuje za jakiekolwiek wskazowki, pomoc.

 

Pozdrawiam,

Adrian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zobaczyłbym panewki. To, że są nowe nie znaczy, że jest dobrze.

Z jakiego powodu je wymieniano? Standardowy, czyli przytarte?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Przetarte i obrocone. Nie jestem specjalista w tej dziedzinie, ale te pierscienie i te glowne byly zjechane.

Edytowane przez AdrianKatowice

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc potwierdza to moje przypuszczenia.

W takim wypadku przegrzaniu ulega wał, korbowody, blok, stopy korbowodów, podpory wału... Taki silnik powinien iść na złom. Przegrzany wał może się skrzywić i nawet, jeśli przejdzie szlif i dostanie nowe panewki, to będzie kupa z włosem - z przewagą kupy.

Na mój gust:

- pomiar cisnienia oleju - jeśli wartość będzie w okolicy 1,5-2 bary to robota

- do demontażu misa olejowa

- do demontażu i weryfikacji panewki korbowe i główne

W tym momencie będzie można cokolwiek więcej powiedzieć.

Silnik po robocie panewek jak należy zrobić, powinien mieć na jałowym okolice 3,5-4 bary czyli prawie maks.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mowisz nawet o przypadku, kiedy wal zostal wymieniowny (sprawdzony, prosty). Stary poszedl na zlom.

I te klekotanie moze raz sie pojawiac i raz zanikac przy takiej usterce? Szczerze mowiac myslalem ze jak panewka to bedzie walic caly czas i w koncu padnie. A on jezdzi

Edytowane przez AdrianKatowice

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze ja też piszę z telefonu i mam znaki, po drugie wymieniłeś uszczelkę w smoku? Bo moim zdaniem jak tego zaniedbałeś to nowy silnik długo nie pociągnie. Po trzecie tankowanie tylko vervy też nie jest dobre...

 

Sent with handy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój telefon niestety nie posiada automatycznej korekty i każdą literę musze edytować z osobna, a tak długi opis troche by zajął pracy..

Uszczelka w smoku wymieniona na nową.

 

Jeśli chodzi o ciśnienie to po podłączeniu do komputera wyskakuje błąd typu: zbyt niskie ciśnienie na 1, 2 i chyba 3 cylindrze. Diagnostyk wyzerował błędy i wyskoczyło to samo.

Na pomiarze teraz nie pamiętam dokładnie, ale komputer wskazywał za normę przedział 4 - 5, a bylo w granicach 3 - 3,5 (delikatnie się wachało).

Na pewno nie było 1 czy tam 2,5 jak kolega wskazuje.

Diagnostyk u którego byłem zasugerował zmianę świecy z 4 na 1 cylinder i odwrotnie, bo na 1 była największa różnica. Po tej zmianie i adaptacji, po przejechaniu około 10 km błąd już się nie pojawił. Ale to może dlatego, że zbyt mały dystans zrobiłem. Ale te klekotanie i stukanie zostało.

 

Nie sądziłem, że paliwo teoretycznie dobrej jakości może mieć jakiekolwiek znaczenie, a tymbardziej, że może zaszkodzić..

Od 7 lat jeździłem na benzynie i zachciało mi się diesla...

W zbiorniku miałem 1/4 vervy i dziś zalałem 50 litrów zwykłego ON z PB - zobaczymy, ale wątpie, aby przestało.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadal nie jest to wymówką, bo ja też piszę i da się wstawiać znaki. Zresztą często auto- korekta jest pomocna.

Nie jest tak że zwykle paliwo ci pomoże. Chodzi o to że paliwo "podrasowane" ma mniejszą zdolność smarowania, a co za tym idzie pompa paliwa może szybciej się zatrzeć.

Generalnie warto od czasu do czasu zalać. Nie jest to tylko moja opinia ale też innych osób związanych z branżą paliwową. Inną rzeczą jest jakość paliwa na stacji oraz iż to nie jest efekt natychmiastowy.

Jednej rzeczy nie rozumiem - piszesz o pomiarze ciśnienia oleju napędowego czy silnikowego na poszczególnych cylindrach?

 

Sent with handy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Kurde... nie mam pojęcia..

Tzn.. tak na logigę to raczej paliwa.

Bo gdzie olej silnikowy we wtryskach?

Edytowane przez AdrianKatowice

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciśnienie oleju na gorącym silniku i na biegu jałowym ma być zmierzone.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To byłyby te wartości co podałem w poście wcześniej.

Chciałem porobić choćby zdjęcia tych pomiarów i błędów jak byłem to gość mi nie dał...

Kasy skasował, a nie wiadomo za co. Ale tak to jest jest przyjedzie laik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym się przyjrzał wtryskom, jakie mają korekty...

Dziwi mnie fakt że po zamianie świec żarowych silnik nie klekocze, choć może to tylko zbieg okoliczności.

 

Sent with handy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale że jak nie klekocze?

Mówisz o tej zmianie z 4 na 1 co pisałem?

Silnik nadal klekocze i nawet nie wiem czy przypadkiem nie bardziej..

Dziś będę rozmawiał z tym co robił mi remont. Niech zdejmie miske i zobaczymy panewki.

Da radę to spowrotem złożyć od dołu no nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorki zasugerowałem się... Ale i tak dziwne jest: Zamieniasz miejscami świece i błąd ciśnienia znika? Albo auto głośnie klekocze? Jeśli klekot ustaje po nagrzaniu to mogłoby to świadczyć o źle działających świecach. Dasz radę zmierzyć ich oporność? Może kontakt kabel - świeca też nie jest najlepszy...

 

Sent with handy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zamieniłem świece i po przejechaniu około 10 kilometrów i ponownym podłaczeniu pod kompa błędu nie było. Ale tak jak mówie. Może za mało przejechałem.

Sprawdzę - będę musiał..

Spróbuje umówić się z tym co robił mi remont, żeby ściągnął miske i sprawdził panewki. No i zanim to to podłączymy pod komputer czy są błędy i tą oporowość spróbujemy ustalić.

 

Poważnie mówisz, że przez głupie kabelki mógłby tak klekotać?

 

Znalazłem gdzieś indziej filmik jak rówieśnik nagrał ten problem

 

 

 

Tylko on ma jak doda gazu stojąc. Ja mam przy ruszaniu. I nie zawsze tak głośno.

Edytowane przez AdrianKatowice

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem w czwartek u tego znajomego, który robił remont. Sprawdził parametry i nie podam teraz wartości, ale wszystko było w granicach normy.

Dodam, że od momentu wystawienia na forum mojego problemu zalałem zwykłego diesla. Od tamtego momentu nie przejeździłem zbyt wiele, bo około 300 kilometrow i stukanie się uspokoiło. Znaczy tylko raz w mniej więcej tego dystansu jeszcze lekko stukał, ale teraz jest już ok.

W rozmowie z tym moim znajomym, powiedział żebym wyjeździł paliwa do połowy zbiornika, żebym zatankował do pełna zwykłego diesla i dodatku do diesla, żeby przeczyścić silnik i wtryski.

Macie jakiś polecony taki środek? Znajomy powiedział, że jest jakiś "dodatek do diesla" w żółtym lub złotym pojemniku.

Z kolei drugi znajomy co jeździ na dieslu, ale BMW to polecił mi środek "liqui moly".

Wypowie się ktoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc , i jak rozwiązałeś problem z klekotaniem ????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.