Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów '1.2 55kw 16v z12xe' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • forum.opel24.com
    • Informacje i ogłoszenia
    • Na każdy temat
  • Porady oraz dyskusje dotyczące poszczególnych modeli Opla
    • Opel Adam - Forum
    • Opel Agila - Forum
    • Opel Ampera - Forum
    • Opel Antara - Forum
    • Opel Astra - Forum
    • Opel Calibra - Forum
    • Opel Combo - Forum
    • Opel Corsa - Forum
    • Opel Frontera - Forum
    • Opel Insignia - Forum
    • Opel Kadett - Forum
    • Opel Meriva - Forum
    • Opel Mokka - Forum
    • Opel Omega - Forum
    • Opel Signum - Forum
    • Opel Sintra - Forum
    • Opel Tigra - Forum
    • Opel Vectra - Forum
    • Opel Vivaro i Movano - Forum
    • Opel Zafira - Forum
    • Pozostałe modele
  • Motoryzacja - ogólnie
    • Ogólne porady techniczne
    • Sam Naprawiam - Opel, gotowe poradniki napraw
    • Odszkodowania, porady prawne
    • Warsztaty Samochodowe
  • OPEL24 Riders
    • Klubowicze i ich auta
    • Gadżety klubowe
    • Zloty i spoty
  • Giełda- czyli sprzedam, kupię, zamienię
    • Zareklamuj swoje usługi na forum
    • Sprzedam
    • Poradniki kupującego Opla
    • Kupię
  • Wysypisko tematów
    • Śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Lokalizacja


Inna marka


Silnik


Nadwozie

Znaleziono 134 wyników

  1. Witam ponownie. Ostatnio każdą sobotę zamiast grillować, grzebię pod maską i bawię się z silnikiem w kotka i myszkę. Tym razem walczę z wyciekami oleju, które pojawiły się mniej więcej po zastosowaniu Valvoline 10W40 zamiast GM i innych wynalazków, po których rano przy odpalaniu miałem grzechot hydropopychaczy a w zimie majonez pod korkiem. Nie wiem co ten olej ma za środki czyszczące, ale od tego czasu mam dwa wycieki. Jeden spod podstawy filtra oleju, który próbowałem usunąć nową uszczelką. Niestety dalej się sączy, więc znalazłem na forum odpowiedni temat i powalczę z Reinzosilem. Drugi wyciek jest bardziej kłopotliwy, bo znajduje się w mało dostępnym miejscu. Jest to górna część obudowy rozrządu nieco poniżej termostatu i czujnika oleju. Jest tam grupa 3 śrub. Jedna od obudowy rozrządu, druga od pompy wody, która również wchodzi w obudowę rozrządu i w blok, oraz trzecia od łapy poduszki. Pierwsze podejrzenie było na czujnik ciśnienia oleju, ale już go wymieniałem i jest czysty i suchy. Przy działającym silniku kiedy już jest porządnie nagrzany witać jak delikatnie zaczyna się przesączać olej właśnie pomiędzy tymi 3 śrubami, Jest to dla mnie dziwne tym bardziej, że te 3 śruby powinny porządnie tę obudowę tam dokręcić. Czy jest możliwość, że olej przesącza się np. z połączenia uszczelki pokrywy rozrządu z obudową tegoż rozrządu i tam dopiero niżej gdzieś sobie wypływa albo się zbiera i tak to wygląda jakby to z tego miejsca z 3 śrubami? O ile wiem to obudowa rozrządu nie była ruszana od nowości, jedynie grzebane było przy pompie wody (i to się mniej więcej pokrywa z wymianą na olej Valvoline oraz rozpoczęciem się wycieków). Pompa jest szczelna i nic nie przepuszcza, obudowa rozrządu była ruszana i uszczelka wymieniona na nową z 2-3 lata wcześniej i żadnych wycieków po tym nie było. Chciałem to zlecić mechanikom, bo niestety grzebania tam trochę jest, kanałem czy podnośnikiem nie dysponuję, a z poziomu ziemi rozbieranie osprzętu żeby dobrać się do rozrządu to jest spore utrudnienie bez garażu. Robota raczej nie na pół godzinki. Myłem już tam silnik chyba z 3 razy, żeby dokładnie obejrzeć miejsce, skąd ten olej płynie, ale widoczność tam jest beznadziejna. Bardzo nie znam tych silników jeszcze, ale jakoś tam w tej okolicy chyba nie ma aż tak dużego ciśnienia, żeby olej aż tak płynął między tymi śrubami, chyba że się mylę i tam faktycznie wytwarza się aż takie ciśnienie, ale sprawdzałem węże odmy i są czyściuteńkie. Można temu jeszcze jakoś zaradzić, czy czeka mnie wymiana uszczelki obudowy rozrządu i przy okazji pewnie samego rozrządu? Silniczek fajnie mi pracuje i nie chciałbym niepotrzebnie tam grzebać, bo znając moje szczęście jak już się zacznie w nim kopać, to zaraz coś się znów wynajdzie. Pamiętam, że uszczelka rozrządu ma na całym obwodzie gumowy pasek i jakoś nie mogę sobie wyobrazić, by to się od tak sobie uszkodziło na tyle, żeby olej tak intensywnie wypływał, że zostawia sporą plamę pod autem. Może ktoś z większym doświadczeniem w tych silnikach miał podobny problem i jakoś zaradził, bez dobierania się do rozrządu? Pomijając ubywający olej w dość sporym tempie to jeszcze wygląd tego osr.... silnika od góry do dołu przeraża.
  2. Potrzebuję porady. Ponad miesiąc temu miałem problem z ciśnieniem oleju (na wolnych obrotach po rozgrzaniu kontrolka oleju się świeciła), wykonałem pomiar manometrem który wykazał kompletny brak ciśnienia. Zmieniłem filtr i olej (10W40), ale podczas wymiany mechanik zauważył w obudowie filtra srebrne opiłki i poinformował że silnik już raczej kończy swój żywot i lepiej rozglądać się za używanym silnikiem. Od tego czasu przejechałem około 1400 km i ostatnio wystąpił ten sam problem ale mam wrażenie że ze zdwojoną siłą. Silnik od samego początku jak go kupiłem (jakieś 3 miesiące temu) chodzi jak diesel po rozgrzaniu, a teraz mam wrażenie że jeszcze głośniej. Wczoraj po dłuższej trasie zatrzymałem się na światłach i gdy obroty spadły poniżej 1000 to zaświeciła się kontrolka oleju, dojechałem do domu dodając po prostu delikatnie gazu na każdym czerwonym świetle tylko żeby utrzymać ciśnienie i nie zatrzeć silnika. Co radzicie w takiej sytuacji? Remontować to co jest czy raczej zainteresować się używanym silnikiem? Wydaje mi się że głośna praca jest od rozciągniętego łańcucha rozrządu więc to koszt około 400 zł części + 500 zł wymiana a do tego dochodzi to ciśnienie... Czyżby panewki? Ale wtedy chyba opiłki powinny mieć kolor brązowo-złoty? Jest możliwe żeby srebrne opiłki były od rozciągniętego łańcucha, który uderza o obudowę? A może wał? Ile kosztowałby kompletny remont silnika? Na Allegro sprawdzałem używane silniki i są w przedziałach 1000-1500 zł + 500 zł wymiana. Będę wdzięczny za doradztwo.
  3. WWitajcie! Potrzebuje wykręcić rozrusznik, moje pytanie brzmi jak dostać się do śruby zaznaczonej na czerwono. Jakim rodzajem klucza. Co najlepiej ew wykręcić by mieć lepszy dostęp? Póki co zwykłym kluczem nie daję rady. Dzięki z góry za odpowiedzi.
  4. Witam wszystkich Czy ktoś z Was sam wymieniał olej? Mam Corse D 1.2 z 2012r nie wiem jaki klucz do obudowy filtra i jaki Torx do korka spustowego. Jaka kupić uszczelkę do tego korka Proszę o pomoc, pozdrawiam
  5. Witam, miałem wymienianą pompę paliwa w Corsie C - samochód kręcił, jednak nie odpalał bo nie chwytał paliwa. Po wymiane samochód odpala normalnie. Po włożeniu kluczyków nadal pozostał mi znak samochodu z kluczem i ten znak problemu z silnikiem. Oba gasną po odpaleniu. Błąd na komputerze 0340. Jest się nadal czego bać? W ocenie mechanika nie, pompa wymieniona a ona była przyczyną błedu. To skąd błąd nadal ? Po wymianie pompy miałem mało paliwa w baku i normalnie wskazówka zeszła w dół, zapaliła się rezerwa. Zatankowałem do pełna i wskazówka pokazuje połowe baku. Zrobiłem 150 km i ani drgnęła. Pewnie zacznie spadać jak dojdę do poziomu połowy baku. Czy ten czujnik poziomu paliwa mógł zostać uszkodzony przy wymianie pompy paliwa? Z góry dziękuję
  6. Witam Od pewnego czasu podczas lekkiego przyspieszania na zimnym silniku na PB, a na LPG również na ciepłym, silnik poszarpuje. Tzn przyspiesza, ale czuć "łupanie", szarpanie, w każdym razie nie jest to płynne nabieranie obrotów. Czuć to na każdym biegu, im bieg niższy tym bardziej. Po wciśnięciu gazu w opór problem ustaje czy to na zimnym czy na ciepłym silniku, w pełnym zakresie obrotów, jeśli trzymam gaz lekko wciśnięty szarpanie czuć cały czas aż do osiągnięcia danej prędkości. Jest to denerwujące szczególnie przy płynnej jeździe (a astrą z tym silnikiem inna jazda nie ma sensu), np. w mieście albo na krętej drodze gdy hamuje silnikiem a później lekko chcę przyspieszyć. Podobno może to być problem z przepustnicą. Ktoś spotkał się z takim problemem, jakieś sugestie? Pozdrawiam
  7. Witam. Ciśnienie oleju na zimnym silniku jest około 4bar a po nagrzaniu wzrasta do 8 bar. Dziwne było to że silnik miał około 6bar i został wyłączony-wówczas ciśnienie na manometrze wzrosło do 8bar. Ciśnienie sprawdzane było na dwóch manometrach.
  8. Przeczytałem już sporo tematów odnośnie kontrolki oleju przy rozruchu na ciepłym silniku, ale wydaje mi się że mój problem jest inny toteż pozwoliłem sobie założyć nowy temat. Otóż, gdy silnik jest gorący za każdym razem pojawia się kontrolka oleju i nie gaśnie dopóki nie dodam lekko gazu (tak do 1500 obrotów). Wtedy gaśnie i już nie powraca (sporadycznie pojawia się np. przy manewrach gdy operuję praktycznie samym sprzęgłem bez dodawania gazu - wtedy gdy obroty spadają na około 500 to zamiga). W czym może być problem? Sprawdzałem poziom oleju (na zimnym oczywiście) i jest w górnej granicy miarki (powiedzmy 4/4 kreski), dodam że jest lekka maź po odkręceniu korka. Dodam że mam wrażenie że auto głośniej chodzi na biegu jałowym gdy silnik jest rozgrzany. Planuję zmienić olej (już czas) na Valvoline Maxlife 5W40, będzie to dobry wybór?
  9. Witam. Jakiś czas temu zaczął się palić check, komputer wskazał na sondę. Została wymieniona na nową oryginalną. Niestety po przejechaniu jakiś 60km check znów powrócił. Po podłączeniu pod komputer znów ten sam błąd i po jego usunięciu znów po jakiś 60km wraca. Co to może być? Załączam zdjęcia z komputera.
  10. Witajcie. Chciałem sobie zakupić felgi aluminiowe do mojej corsy w rozmiarze 15 oraz opony do niej zależny mi na tym żeby była szeroka oczywiście opona więc jaka będzie najlepsza. Oto specyfikacja felg które planuje kupić będą dobre ?? RODZAJ : ALUMINIOWE ROZMIAR : 7Jx15H2 ROZSTAW ŚRUB : 4x100 ODSADZENIE : ET35 OTWÓR CENTRUJĄCY : 70,4 mm
  11. Jestem nowym użytkownikiem Opla Corsy, używana z 2003 roku kupiona od handlarza sprowadzającego z Niemiec na dojazdy do sklepu i lekarza. Takie emeryckie zachcianki. W lecie było wszystko ok w zimie cały urok zbladł. Zimny nie chce odpalać. Słychać klekot z przepustnicy i czasem ze skrzynki bezpiecznikowej. Takie tyk, tyk, tyk z częstością 2-3 Hz. Zgodnie z poradami w sieci wyczyściłem nagar z przepustnicy. - Przesłona przepustnicy da się poruszyć. - Wraca zawsze do położenia wyjściowego na sprężynie. - W stanie stabilnym (na sprężynie) przesłona jest prawie cała zamknięta. Efekt żaden nic się specjalnie nie zmieniło... Poradzili mi też aby przejrzeć masy bo faktycznie związek z akumulatorem da się zauważyć. Zimno jest teraz więc nie bardzo mogę przejrzeć te wszystkie masy więc wpadłem na pomysł że ponieważ jest problem z pojemnością akumulatora, szybko się ładuje ale również szybko rozładowuje. Więc wymieniłem akumulator na nowy. Efekt, jest taki że jest znacznie lepiej , jeżeli klekot występuje to bardzo krótko ok 2,3 sekundy. Przy starym akumulatorze potrafił klekotać kilka minut. Ostatnio po tych czynnościach. Mianowicie po umyciu przepustnicy z nagaru i wymianie akumulatora , jak silnik jest zimny (temperatura na lekkim minusie) a akumulator naładowany to po przekręceniu kluczyka klekocze bardzo rzadko i krótko. (przypominam z klekotem w przepustnicy i w przekaźnikach związane jest też miganie lampki z ikoną silniczka nawet tylko po włączeniu zapłonu, ale po uruchomieniu rozrusznika nie ma nawet zamiaru zapalić. Wówczas przyjąłem taką taktykę. Biorę opalarkę i rozgrzewam nieco okolice przepustnicy i wtrysków. Z tym rozgrzaniem to wpadłem ponieważ w lecie i jesienią kłopotów tego typu nie było, pojawiły się w zimie. Po kilku minutach osiągam efekt że po przekręceniu kluczyka i włączeniu zapłonu czasem zaklekocze ale po 2-3 sekundach lampka silniczka uspokaja się i rozrusznikiem silnik na sekundę się uruchamia ale po sekundzie sam gaśnie. W tym stanie dalsze kręcenie rozrusznikiem nie ma sensu bo nie zapali. Podgazowanie też nie daje efektu. Procedurę należy powtórzyć od początku. Włączam zapłon chwilkę czekam aż lampki się ustabilizują, przekręcam rozrusznikiem jak zgaśnie powtarzam od początku. Po 10 do 20 takich cykli samochód zapala i już nie sprawia w tym dniu kłopotów. Ponieważ zapalić mogę tylko jak rozgrzeję trochę opalarką (całkowicie zimny jest martwy) przyszło mi na myśl że może to filtr paliwa, woda w paliwie itp kłopoty z dopływem paliwa. Dziś był duży mróz w nocy ponad 12 na minusie, w dzień 6,7 stopni minus i niestety kilka razy zakaszlał na dosłownie sekundę i nie zapalił. Tragedia. Z boku w tym moście od wtrysków paliwa jest taka pokrywka(zakrętka) a pod nią taka jakby końcówka wentyla(jakby do odpowietrzania ?) . Jak się nią przyciśnie podczas kręcenia to tryska paliwem, więc chyba jednak paliwo jest podawane. Więc teoria o paliwie padła. Ręce zaczynają mi powoli opadać... Wychodzi na to że aby zapalił trzeba czekać do wiosny i zbierać kasę na jakiś przyzwoity warsztat wyposażony w sprzęt diagnostyczny. Może znacie dobry warsztat z przyzwoitymi cenami który to zdiagnozuje w grę wchodzą Włocławek, Toruń, Konin ew. Bydgoszcz i okolice. Może macie pomysł co mógłbym jeszcze sprawdzić. Kupiłem świece jutro spróbuję wymienić i sprawdzić na zewnątrz przy odłączonej pompie paliwa jak przeczytałem na tym forum. Aha zapomniałem lampka błędów się nie zapala ?. A przy okazji zapytam czy jest na Androida program do odczytania błędów i diagnostyki, mam taką wtyczkę chyba ELM327 z bluetooth. Czy to można jakoś wykorzystać w Corsie. pozdrawiam AK
  12. Witam, po 3 latach odkąd kupiłem corsę zerwało mi część paska klinowego, ale udało się doczłapać i wymienić pasek bez lawety. Tak wyglądał stary: https://i.imgur.com/6DVMjcG.jpg Po rozebraniu wszystkie rolki nie miały jakichś sporych luzów, przynajmniej takich, które mogłyby zaniepokoić. I teraz pojawia się problem, bo przyjrzałem się paskowi po ok 2k od zmiany i widać przetarcie od 'wewnętrznej' strony silnika tak samo jak wyglądało to na starym (lewa strona jest ok, po prostu miałem brudną rękawicę): https://i.imgur.com/Qhpct3s.jpg I teraz pytanie, co powoduje taki stan rzeczy, napinacz? W jaki sposób go sprawdzić(po zdjęciu paska na przykład)? Przypuszczam, że będę miał powtórkę z rozrywki.
  13. Witam, Opel Corsa D rok 2011 silnik A1.2 XER MT5 Essentia, mam dziwne zachowanie wskazówek zegarów ( obrotomierz, szybkościomierz, wskaźnik paliwa). Podczas rozruchu silnika wskazówki przechodzą na klika sekund poniżej zera (2-3 sek) pozostałe wskaźniki szybko migają (chyba z szybkością obrotów alternatora). Ponadto kilka razy podczas jazdy zapalił się wskaźnik (samochód z kluczykiem). Po ponownym odpaleniu wszystko mijało. Temperatura otoczenia -15 -10 stopni. W ASO na kompie te objawy nie wystąpiły, ale ustalili, że to błąd pedału gazu (Błąd obwodu czujnika 2 pedału przyspieszenia (błąd-P2127NW). Bardzo proszę o pomoc lub jakieś sugestie. (Załączam krótki filmik z migotania zegarów). Andrzej
  14. Witam. Mam pytanie odnośnie temperatury silnika w mojej corsie c 1.2 . Podczas normalnej jazdy temperatura silnika (według wskazań zegara w kabinie) wacha się w przedziale 80 st C – 92st C. Generalnie gdy na zewnątrz jest zimno (około 8st C) to temperatura nie przekracza 85 st C, ale gdy robi się cieplej to skacze aż do 92 -93 st C i tak się utrzymuje przez chwilę i znów spada , czasem nawet do 80 st C. 1. Czy takie skoki temperatur są normalne? Pytam dlatego, że w żadnym z poprzednich samochodów które miałem nie zauważałem takich skoków i spadków temperatury. W drugim aucie marki Rover miałem niedawno podobny problem, ale po wymianie termostatu wskaźnik temperatury po zagrzaniu się silnika utrzymuje się w jednej pozycji niezależnie od temperatur panujących na zewnątrz i od tego czy np. stoję w korku czy nie. 2. Czy powinienem wymienić termostat?? 3. Jeżeli tak to czy w mojej corsie wymienia się sam wkład termostatu czy całą obudowę z termostatem?? 4. Co ile powinno się wymieniać płyn chłodniczy? I na jaki??
  15. Jest to mój pierwszy temat na forum, więc od razu chciałem się przywitać Mam od paru dni Corsę C (2001). Auto kupiłem niestety trochę zmęczone mechanicznie, zapewne długo stało. Chciałem od razu zrobić mu podstawowy przegląd przy okazji wymiany uszczelnienia/simmeringu wału, bo miał tam wyciek Auto trafiło do mechanika i przy okazji poszedł nowy olej (10W40) z filtrem, płyn chłodniczy (była woda), filtr paliwa, został wymieniony też tłumik środkowy i końcowy. Teraz po odpaleniu czuć wibracje na karoserii, trzęsie tłumikiem... Pierwsze wrażenie jest taki, jakby silnik pracował nierówno, ale nie ma problemów z odpalaniem i mocą - jeździ normalnie, wibracje czuć na wolnych obrotach. Po przygazowaniu, jak obroty spadają słychać przez chwilę jakby brzęczenie. Może ktoś z was ma jakieś pomysły, albo spotkał się z taką sytuacją? Przeglądałem sporo podobnych tematów, ale nic konkretnego nie znalazłem... Przed robotą auto przejechało ponad 100km i nie było problemów.
  16. Witam, Mam Corsę D z fabrycznym LPG. Podobno dobrym zwyczajem jest przejechanie 100km na benzynie co każde 2000km aby wtryski z benzyny trochę popracowały, nasmarowały się itd... W związku z powyższym 2 pytania: 1. Ile powyższe stwierdzenie jest zgodne z prawdą i czy coś to faktycznie daje? 2. O ile powyższe jest prawdziwe to czy ma sens stosować tą zasadę również zimą gdzie siłą rzeczy robi się dziennie kilka kilometrów na benzynie zanim silnik się nie zagrzeje? Przeciętny Kowalski jeździ głównie do pracy, auto stoi 8h pod pracą więc siłą rzeczy 2 razy w ciągu dnia zagrzewa ten silnik z temperatury..... takiej jaka jest na zewnątrz i przejeżdża na tej benzynie ~5km. Czy może jednak te 100km "ciągiem" jest istotne? Mowa oczywiście o instalacji 4-gen. Mój kolega ma od nowości Skodę Roomster z fabrycznym LPG. Stosuje tą zasadę od początku i zrobił nią jak dotąd ponad 220.000km i nigdy nie robił nic przy silniku czy instalacji. Nie wiem na ile stosowanie się do powyższej reguły się do tego mogło przyczynić. Temat jest o LPG Pierwszy raz ,to przenoszę. Następny pisz z rozmysłem.
  17. Witam. Poszukuję informacji jakie powinny być wymiary popychaczy bo przeglądając oferty -https://eautosklep.com.pl/partscatalogue/popychacz-zaworu-opel-corsa-c-f08-f68-1-2-twinport-2004-07-2009-12,8A-84-4650-18229-2-1216.aspxnatknąłem się na dwa wymiary średnicy 12mm lub 13mm , także jest różnica w wysokości. Pytanie czy różnica tkwi w sposobie podania przez producenta czy coś innego? Pytam ponieważ przymierzam się do wymiany bez ruszania rozrządu na podstawie takiego filmu- https://www.youtube.com/watch?v=uydjet-u5KY Pozdrawiam. Dodam że chodzi o silnik 1.2 16V 75KM Popychacz zaworu INA 420 0072 10 Tryb pracy: hydrauliczny średnica zewnętrzna [mm]: 13,00 Wysokość [mm]: 36,00 Wymagana ilość: 16 Nie wiem gdzie to wkleić , bo znalazłem w trakcie szperania w necie stronę z katalogami serwisowymi części do opli. Może komuś się przydać. https://opel.7zap.com/pl/car/. Swoją drogą i tak według katalogu wyskakują mi dwa rozmiary popychaczy, gdzieś przeczytałem , że powyżej 100 000 nie należy montować tych jak to zrozumiałem `nominalnych`. Może ktoś się jednak orientuje jak je dobrać?
  18. Witam. Mój problem z corsą to charakterystyczne klekotanie na rozgrzanym silniku. Występuje tylko po dłuższej jeździe z prędkością ponad 110km/h. Do pracy mam ok 20km w większości ekspresówką i kiedy jadę z prędkością 100km/h to po przejechaniu tej odległości nic się nie dzieje. Natomiast kiedy przycisnę to ten klekot od razu się pojawia. Olej 10w40 GM i wszystkie filtry wymienione w tym miesiącu i nie widać żadnej poprawy. Z tego co wyczytałem w innych tematach to najprawdopodobniej przyczyną są popychacze hydrauliczne. Teraz moje pytania: ile jest właściwie popychaczy w tym silniku i jaki jest koszt zakupu? czy da się wymienić np. tylko jeden lub kilka uszkodzonych popychaczy i ile tak mniej więcej kosztuje naprawa u mechanika? Z góry dzięki za pomoc. Pozdrawiam.
  19. Witam. Przeszukałem forum lecz nie mogę znaleźć informacji dotyczących mojego jak myślę problemu. Tydzień temu kupiłem corsę c 1.2 16V 2004. zauważyłem że temperatura trzyma max 85, zrobiłem test węża no i faktycznie termostat przepuszczał już przy ok 70 st.C. Kupiłem Wahlera , zamontowałem, odpaliłem(na postoju), odpowietrzyłem i dolałem do wymaganego poziomu, termostat otworzył przy 90 i po chwili załączył również wentylator- myślę jest git! Powrót wieczorkiem do domu temp. max 85 myślałem że to przez ruch, następnego dnia ponowny test węża i znowu termostat przepuszcza przy ok. 80 st.C. Nie ma co, kupiłem oryginał GM (tylko 3 dychy drożej), wymieniłem, pierwsze odpalenie odpowietrzenie i już na początku test węża, termostat przepuszcza przy 85 st.C i grzeje cały obieg. Przepraszam za tą litanię , ale chciałem to jakoś zobrazować i zapytać; czy ten typ ta ma, czy może robię coś nie tak, jakiś błąd przy montażu?
  20. Witam. Na działanie samo w sobie silnika narzekać nie mogę. Silnik startuje w sekundę czy zimny czy ciepły. Oleju ubywa tyle ile na 260 tyś. przebieg wypadało by żeby wziął, chociaż to raczej wycieki w okolicy filtra oleju i pokrywy rozrządu. Ale nie o tym. Swego czasu eksperymentowałem z olejami. Zaraz po zakupie wymieniłem na GM 10W40, bo ciężko się było dowiedzieć od sprzedawcy co tam właściciel zalał, po za właśnie informacją że to 10W40. Z oleju byłem średnio zadowolony, bo rankiem przy odpalaniu, miałem 2-3 sekundowe klepanie na sucho zaworów znane z tych silników. Przy następnej wymianie wlano mi Mobile 2000 jeszcze gorszy szajs, wieczne masło pod korkiem i podobne klepanie z rana. Zmieniłem już na jakiś inny, nie pamiętam co to było, niby lepszy, ale ostatecznie od 3 lat jeżdzę na Valvoline 10W40 i silnik już rano nie klepie, za to olej zaczął właśnie wyciekać. Słyszałem o właściwościach czyszczących tych olejów, ale nie wiedziałem, że aż tak. Niestety wraz ze zmianą oleju doszedł irytujący dźwięk, dobiegający od silnika tylko i wyłącznie w czasie ruszania np. spod świateł, ewentualnie dociśnięcia gazu do oporu pod górkę i to na biegach od 1-2, na 3 bardzo rzadko. Na postoju można gazować ile wlezie i za chiny tego dźwięku nie mogę uzyskać. Dlatego postanowiłem nagrać jak silnik brzmi zaraz po opadnięciu obrotów ze ssania rano i po powrocie z pracy kiedy silnik ma temp. 94 st. C, oraz fragmentu przejazdu z domu do pracy, gdzie ten dźwięk słychać głównie przy ruszaniu ze świateł. Stawiałbym na popychacze hydrauliczne, ale czemu odzywają się tylko przy ruszaniu a w trasie nawet po ekspresowej z prędkością 120-130 km/h już nie, tego nie pojmuję. Jeżeli to popychacze, to czy idzie to jakoś wyeliminować np. środkiem czyszczącym dodawanym przed wymianą oleju i wlaniem np. Valvoline MaxLife? Teraz zdaje się mam DuraBlend z beczki, mechanik zarzeka się, że oryginał rozlewany w Holandii. Czy tylko pozostaje wymiana tych szklanek, albo noga z gazu i delikatne ruszanie żeby nie dzwoniły. Bywają dni, gdzie tego dźwięku nie ma nawet podczas ruszania. Gdyby to był stały dźwięk każdego dnia w każdych warunkach jazdy, nie miałbym żadnych wątpliwości, a tak to sam już nie wiem. Mechanicy albo nie trafiają akurat na to, albo proponują remoncik za kilka tysi. Ale mam zasadę, jak coś działa to nie pchać łap, żeby nie popsuć. Dzwonienia łańcuszka też nie słyszę, chyba żem głuchy ale na filmie nawet wyraźniej słychać dźwięk na postoju niż w realu. Normalnie przy zamkniętej masce na samej benzynie jest na tyle cicho, że czasem się zastanawiam czy silnik chodzi.Na LPG ciutkę głośniej ale tragedii nie ma jak na prawie 260 tyś. przejechanych, z czego ponad 200 tyś na LPG. A może to żadne szklanki tylko coś innego tam tak stuka/gwiżdże? Bo to trochę też brzmi jak gwizdanie. Silnik zimny na postoju, chwilę po opadnięciu obrotów ssania: Silnik gorący po powrocie z trasy, temp. ok. 94 st. C Trasa dom - praca, fragment przez miasto, ruszanie ze świateł: http://youtu.be/2DlcLpNERWA?t=52s - Brak dźwięku klepania/gwizdania - silnik jeszcze zimny, ale już na LPG http://youtu.be/2DlcLpNERWA?t=1m52s http://youtu.be/2DlcLpNERWA?t=3m26s http://youtu.be/2DlcLpNERWA?t=4m9s http://youtu.be/2DlcLpNERWA?t=6m27s Mam nadzieję, że będzie ten dźwięk słychać. Dźwięk który brzmi jak tłumik starych fiatów 125p i polonezów. Żeby nie było, niedawno uszczelniłem cały układ wydechowy z wymianą elastycznego złącza i tłumikiem. Nie mam niestety mikrofonu z długim kablem, który bym wsadził pod maskę i podłączył np. do lapka, chyba że od PS3, ale to kawał mikrofonu do SingStara, nie bardzo jak to tam przyczepić, ale przy lepszej pogodzie może spróbuję.
  21. Witam, walczę z problemem od zeszłej soboty, podjechałem z bratem pod sklep i jak zgasiłem silnik tak do dziś nie chce odpalić. Pierwsze co po ściągnięciu auta pod dom: - Sprawdziłem błędy na komputerze (Błąd P0170). - Przeczytałem wszystkie tematy na tym i na innych forach odnośnie tego błędu. - Wymontowałem bak, sprawdziłem pompę paliwa, kostkę od pompy i wszystko z tyłu pod samochodem, sprawne, paliwo pompuje - Sprawdziłem Cewkę, świece iskra jest - Sprawdziłem czy paliwo dochodzi do listwy, dochodzi, ciśnienie też w normie(badane metodą chałupniczą czy tryska, nie posiadam manometru) - Sprawdziłem czy auto zapali na sposób (plak w dolot) działa na plaku odpala po czym po chwili jak plak się skończy gaśnie. - Sprawdziłem czy jest odpowietrzenie baku, z otwartym korkiem taki sam problem. - Sprawdziłem czy masa jest dobrze zamocowana, nie skorodowana. - Znajomy podjechał corsą sprawdziliśmy przepływomierz zamieniając i przy okazji czyszcząc specjalnym środkiem ten mój, sprawny. - Sprawdziłem EGR odpinając kostkę (bez EGR auto powinno palić normalnie jeśli on byłby przyczyną usterki) - Odpinałem po kolei sondy, czujniki, brak poprawy auto jak nie paliło tak nie pali. Moja diagnoza wskazuje na czujnik wału korbowego, ale mogę się mylić nie jestem na tyle doświadczony. Prosił bym o pomoc może ktoś ma w tym temacie trochę więcej doświadczenia, każda propozycja się przyda wszystko jestem w szybki sposób sprawdzić i opisać z góry dziękuję za każdą pomoc i wraz z postępem moich prac będę opisywać je na forum PS: auto czasem ma jak by chęć odpalić załapie na 2 cykle pracy i gaśnie tyle. Moje auto to Opel Agila 1.2 16V 75KM Oryginalny( brak jakich kolwiek zamienników) 2001 rok, 130tyś przebiegu tankowane tylko i wyłącznie na dobrych stacjach Orlen,BP,Bliska.
  22. Witam! Do siego roku tak na wstępie. Mam mały problem - przynajmniej nadzieję, że jest mały. Otóż - ze zbiorniczka wyrównawczego znika płyn chłodzący silnik. Spaliny na zimnym są białe (no, ale jest przecież zima) i dziwnie śmierdzą. Pod samochodem nie zauważyłem żadnych plam, a pod korkiem oleju jest "majonez". Gdzieś wyczytałem, że może on się tam zbierać bo: a/ jeśli jest zimno, a samochód jeździ na krótkich dystansach to tak się dzieje b/ jeśli płyn chłodniczy przedostaje się do układu olejenia silnika. Samochód mój ma przebieg 72 tysiące kilometrów. Macie jakieś porady co sprawdzić, co zrobić z tym? I czy można jeździć, czy niezwłocznie wydać kupę kasy na mechanika? Z góry dzięki za porady.
  23. Witam wszyskich mam problem z corsa C 1.2 16V 75KM. wyskakuja mi Bledy P0300, P0303, P0304. wymieniem juz swiece czujnik hala, czujnik polozenia walu korbowego cewke zaplonawa i nadal niechce pracowac na czterech cylindrach. Czy ktos wie co moge zrobic ?? dzieki i pozdrawiam
  24. Witam wszystkich użytkowników Opel24 Chciałbym się poradzić doświadczanych kolegów, co może być grane z moją Corsą C (2004r., 80kkm, 1.2 16V, benz.). Ok. 3 tygodnie temu zostały zmienione świece (bodaj NGK) i dopiero po tej wymianie zauważyłem, że silnik ogólnie pracuje równiutko, ale od czasu do czasu "zabuja" nim (nasila się to, gdy jest rozgrzany, temp. wody ok. 90 stp. C) . Podjechałem do ASO (Dixi-Car), gdzie podłączono pojazd pod komputer (brak jakichkolwiek błedów), sprawdzono świece (są ok) oraz wkręcono ponownie. Wg. serwisu autko jest idealne, nic tylko jeździć. A ja wiem, że te bujnięcia nie są normalne, a przynajmniej nigdy nie spotkałem się z taką pracą silnika np. w Grande Punto 1.4. Parę dni później oddałem samochód na gruntowny przegląd do nie-ASO (polecanego przez kolegów z mojej firmy), gdzie zdiagnozowano rozciągnięty łańcuch rozrządu (podobno standard w tych silnikach, gdy tylko nieco obniży poziom oleju i jest za małe smarowanie rozrządu). I faktycznie - po uruchomieniu silnika łańcuch mocno hałasował przez ok 1-2 sec. nim napinacz nie dostał prawidłowego ciśnienia oleju. Po kolejnym tygodniu samochód znów zawitał do lekarzy, tym razem na "operację" Wtedy też przeczyszczono przepustnicę, zmieniono filtry i olej na nowe (bez zmian, tj. M1 5W50), co nieco zminimalizowało nasilenie "bujnięć" silnika, ale ogólnie wciąż takie były. Tydzień później, po wymianie rozrządu (podobno na Ruville; części na fakturze: 1x napinacz, 3x ślizg, 1x łańcuch, 1x uszczelka pokrywy zaw, 1x uszcz. osłony rozrz., 1x uszczelniacz) nie jest wcale lepiej, a wręcz gorzej . Rozrząd - wraz ze wzrostem obrotów "wyje" (dźwięk podobny, jakbym miał zamocowane dynamo do silnika ) a silnikiem na jałowych o wiele częściej i silniej buja. Oczywiście była zerowana adaptacja komputera, ale po zrobieniu ok. 200 km po "resecie" niewiele się poprawiło (ok… bujnięcia sią płynniejsze… ale nie o to chodziło). Podczas jazdy osiągi są ok, żadnych niepokojących objawów. Teraz mam pytanie do Was, czy ktoś spotkał się z takim lub podobnym efektem lub ewentualnie domyśla się CJG? W poniedziałek jadę ponownie do mechaników, którzy serwisują Corsę i wymieniali rozrząd. Na razie twierdzą, żeby pojeździć, a co do wycia, to że ustanie i wynika z sztywności łańcucha... Mnie jednak niepokoi praca silnika. Czuję się jak w kolejce górskiej na postoju.
  25. Witam wszystkich, Corsa C, 1.2 12V 75KM, 80kkm, benz. Przeglądałem forum, ale nie spotkałem się z opisem takiej sytuacji. Mam wrażenie, że praca mojego sprzęgła (albo czegoś innego?) odbiega od "normalnej". Ciężko jest zmienić biegi i tak zwalniać sprzęgło, by nie było to odczuwalne w samochodzie/nie towarzyszyło temu lekkie "uderzenie". Nazwałby to twardością sprzegła, podczas gdy w innych znanym mi pojazdach jest ono raczej miękkie, amortyzujące nawet szybkie zmiany biegów i - nazwijmy to - niecierpliwość kierowcy :)/>/>/>/>/>/>/>/> Dodam, że sprzegło nie ślizga się, "łapie" w podobnym miejscu, poziom płynu jest nieco poniżej max. Pedał chodzi b. płynnie i całkiem lekko. "Uderzenia" są szczególnie odczuwalne przy zmianach biegów 0->1, 1->2, ew. 2->3. Co ważne, przez długi skok sprzęgło b. delikatnie łapie, by od pewnego momentu na b. krókim odcinku w pełni załapać. Inna ciekawostka - przy redukcji biegów pracuje mięciutko, nic nie słychać i nie czuć, jest ok. Ponadto, jeśli wrzuciłbym bieg, następnie luz i jeszcze raz ten sam bieg, to wtedy też sprzegło zachowa się prawidło (miękko). Na luzie i przy odpuszczaniu pedału sprzegła, słychać pod maską lekkie stuknięcie/tyknięcie. Nie czuć tego jednak w pojeździe. A teraz kilka stylów jazdy i zachowanie się sprzęgła(?): 1) Szybka zmiana biegów - szybkie zdjęcie nogi ze sprzęgła ->/>/>/>/>/>/>/> mocno odczuwalne uderzenie silnika o coś i tym samym szaprnięcie nadwozia. Przy 3->4 i 4->5 jest ok (tj. miękko). W "normalnym" samochodzie szybkie zdjęcie nogi ze sprzęgła powoduje silne "bujnięcie", ale nie czuć ani nie słychać żadnego uderzenia. 2) Normalna zmiana biegów. Loteria. 0->1 i szczególnie 1->2 - na ogół (90%) uderzy i lekko szarpnie. Jak pisałem - przy redukcji biegów lub ponownym wrzuceniu tego samego problem na ogół nie występuje. 3) Wolna zmiana biegów (a właściwie "chirurgiczna"). Nie dość, że irytująca i niebezpieczna (większa koncentracja na kontroli nacisku nogi na pedał, niż na drodze i kierowaniu pojazdem), to też wcale nie gwarantuje płynnej zmiany biegów (tj. bez stuknięcia) na 1->2. Natomiast ruszyć (0->1) można, bez żadnych niepokojących dźwięków. Epilog: Podczas jazdy, gdy dotknę stopą pedału sprzęgła czuję: 1) Regularne uderzanie (tak, jakby od spodu coś uderzało dosyć szybko w pedał) ->/>/> na ogóle wtedy biegi wchodza bez szparpnięć i jest ok. 2) Na ogół towarzyszy uderzanie jak powyżej plus ogólnie wibrowanie/"tarcie" (można to porównać do... zużytego/zapiaszczonego łożyska). Wtedy wiadomo, że przy kolejnych zmianach biegów będzie uderzało. Z tego co mi kiedyś (jakieś 10kkm temu) zgłaszano w serwisie, to wyrobione są jakieś "drążki" (?) w skrzyni biegów. Jednak mówiono, że mogą one mieć wpływ tylko na łatwość wrzucania biegów (prócz czasami blokującego się R, to nie narzekam na nią), jednak nie było mowy o szarpaniu przy zmianie biegów na niskich przełożeniach. Była też wymieniana poduszka silnika (zużyta). Co obstawiacie? Sprzęgło? Corsiarka ma niecałe 80kkm i nie chce mi się wierzyć, żeby już wyzionęło ducha (fakt, ok. 50kkm zrobiła kobieta, ale raczej przy poprawnej technice jazdy). Tak czy owak, będę musiał pojechać do serwisu z tym problem :mad:/>/>/> , ale chciałbym poznać Wasze zdanie; może ktoś kiedyś spotkał się z podobnym przypadkiem. Czy brak dwumasy może powodować, że sprzegło ma niską kulturę pracy; jest tak twarde?
Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.