Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam !!!

Co sądzicie o nowym czynniku chłodzącym w klimatyzacji ? Jak wygląda sprawa obsługi w ASO, czy w razie konieczności można zastąpić go starym tańszym czynnikiem ?i jak sprawdza się klima z tym czynnikiem?. Myślę że ArKos dużo może nam wyjaśnić w tym temacie . Mokka jako pierwszy model Opla posiada ten czynnik , a ponieważ swoje auto odbierałem jesienią nie miałem okazji w pełni przetestować klimy .

Edytowane przez lolo49b

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klima działa spoko. Nie można zastąpić nowego czynnika, starym. Nie wszystkie ASO posiadają sprzęt do jej nabijania a koszt to około 1300-1700 zl. Co mogę powiedzieć o nowym czynniku, że to porażka. Dopóki będzie tak, że w danym województwie jest jedna dwie stacje, które ją nabijają to ceny nie spadną. Jedyne pocieszenie, że być może nie przyjdzie mi nigdy nabijać tej klimatyzacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Z tym czynnikiem to wygląda fatalnie. Buzka23 niby czemu "nigdy" nie będziesz nabijał klimatyzacji? Te układy nie są 100% szczelne i im starsze tym gorzej. Opel zakłada chyba , że ubytki podczas eksploatacji to standard...

 

Inne pytanie czy nowy czynnik chłodzący jest już w każdym nowym Oplu i innych nowych markach? W swoim starym aucie przy skomplikowanej naprawie klimy kikakrotnie uciekał czynnik chłodzący bo nie mogli zaleźć nieszczelności wyobrażacie sobie pare razy po 1300-1700zł ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam@

Ten nowy czynnik to rzeczywiście jakaś pomyłka. Znalazłem kiedyś w necie listę producentów, którzy to stosują i Opel niestety był tam uwzględniony. Poza ceną dochodzi ryzyko powstawania bardzo toksycznych oparów w trakcie spalania - zwłaszcza w pomieszczeniach zamkniętych (np garaż podziemny). Walory, nazwijmy to, ekologiczne, które były powodem wprowadzenia tego czynnika, są delikatnie mówiąc, dyskusyjne. Na pocieszenie - w poprzednim samochodzie przez 7 lat nie miałem konieczności uzupełniania czynnika. Może z mokką też się uda? Czego sobie i innym życzę :...:

Pozdrawiam@

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No to jest "-" dla Opla przy wyborze kolejnego nowego auta. Z drugiej strony jest miejsce na inicjatywe społeczną pisania do Opla czemu zaczęli korzystać z tego czynnika jak się rozniesie... pamiętam taką akcję z logami stacji i ich jasnością zrobione przez posiadaczy plazm... w niektórych stacjach pomogło...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natan
Napisano (edytowane)

Kolejny wymysł ekologów i koncernów samochodowych do drenowania kieszeni kierowców nowych aut.W grę wchodzą przecież ogromnie pieniądze.I z tego właśnie powodu śmiem wątpić w jego rewelacyjne ekologiczne walory.Bo niby jak przeciętny kierowca się o tym przekona?.Jesteśmy zdani na badania i opinie firm bardzo często lobbowanych przez duże koncerny.Jeżeli ktoś nie wie o co chodzi....to może być pewien,że chodzi o $.Oglądałem kilka miesięcy temu dokument w telewizji pt."Węglowe przekręty/The Carbon Crooks".I nie chodziło w dokumencie o polskie kompanie węglowe,lecz o miedzynarodowy handel emisjami CO2.Włosy na głowie stają normalnie.

Edytowane przez Natan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każde auto zaprojektowane i wchodzące na rynek od 2012 roku powinno mieć nowy czynnik klimatyzacji. Taka jest dyrektywa UE. Dlaczego wychodze z założenia, że nie bede wymieniał czynnika. Bo miałem Astre nową i przez 4 lata nie wymieniałem, wiec mam nadzieje, że w Mokce przez 4-5 lat też nie bede.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponoć można ten czynnik wymienić na "stary". Kwestia wymiany zaworu do nabijania, bo układ jest taki sam. Napisałem "ponoć", bo gdzieś kiedyś o tym czytałem :rolleyes: . Głowy nie dam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może na "pocieszenie" napiszę też i ja.

Ostatnio w jakimś programie motoryzacyjnym był a dyskusja na temat tego nowego czynnika - i tu zaczynają się schody.

W USA strażacy nie chcą gasić samochodzików po 2011 roku produkcji ze względu na to że mieli wypadki ciężkich zatruć przy akcji gaszenia pojazdów i tu uwaga - zwykłe zdarzenia drogowe na świeżym powietrzu w których pojazd stanął w płomieniach. Starają się w miarę szybko ewakuować poszkodowanych i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.