Skocz do zawartości
Maly7

1.3 51kW 16V Z13DT Termostat 1.3CDTI - wychładzanie silnika podczas jazdy

Rekomendowane odpowiedzi

Hejka.

Zauważyłem dzisiaj dziwną sprawę.

 

Na dworzu -5st. celsjusza.

 

Jechałem trasą - 40km, na 5 biegu coś koło 90km/h, nawiew ustawiony na max ciepły, siła dmuchania 1.

 

Według kontrolki temperatury silnika miał coś koło 82st. Po wjechaniu do miasta zwolniłem, jechałem za kimś około 30km/h i zaobserwowałem, że temperatura silnika spadła do połowy 1 kreski... Po zatrzymaniu się i sprawdzeniu tem. silnika pod maską był on ciepły, można było przyłożyć rękę. Chłodnica ciepła. Myślę, że tak być nie powinno nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te silniki słabo się nagrzewają, ale wymiana termostatu albo samego wkładu przynosi pozytywny efekt.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ten typ tak mam.

karton na chlodnice tez wystarczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Karton to sobie możesz na głowe założyć ewentualnie...

Sory ale takie rady to sobie daruj.

Kartonem jak zasłonisz chłodnicę i Ci się zapomni ją zdjąć na jakąś przejażdżkę to ugotujesz silnik i tyle będziesz z tego miał

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Karton to sobie możesz na głowe założyć ewentualnie...

Sory ale takie rady to sobie daruj.

Kartonem jak zasłonisz chłodnicę i Ci się zapomni ją zdjąć na jakąś przejażdżkę to ugotujesz silnik i tyle będziesz z tego miał

1) wystarczy zaslonic 80% chlodnicy

po drugie sa 2 wentylatory a bez klimy 1 wiec w obu przypadkach nie ma mowy o zagotowaniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zasłonisz całą wentylator włączy się jeżeli temp. silnika osiągnie powyżej 90*C.

 

W poprzednią zimę dociąłem sobie z plastiku osłonę wlotu powietrza mocowaną do kratki środkowej zderzaka opaskami zaciskowymi - wyciąłem tylko otwór na czujnik temp zewnętrznej. Samochód znacznie lepiej się grzał, gdy temp była sporo na minusie.

 

Natomiast nie wiem jak można zasłonić kartonem chłodnicę, bo po pierwsze nie ma do niej dostępu bez zdejmowania zderzaka, po drugie z klimą są dwa wentylatory i nie ma jak jej zasłonić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Natomiast nie wiem jak można zasłonić kartonem chłodnicę, bo po pierwsze nie ma do niej dostępu bez zdejmowania zderzaka, po drugie z klimą są dwa wentylatory i nie ma jak jej zasłonić.

 

otwieram maske,odkrecam 3 sruby na wzmocnieniu gornym sciagam trape z zaczepow odchylam i wsuwam karton pomiedzy wzmocnienie(belke aluminiowa) a wentylator klimy,-karton musi byc mieki ,najlepiej go powyginac stanie sie elastyczny

z uwagi na niska temperature w zimie zaslaniam calosc z intercoolerem i na koncu przykrecam atrape do gornego wzmocnienia

4 zime tak robie silnik nie potrzebnie sie nie wychladza w korkach na postoju lub przy wlaczeniu nawiewu na max temperature , do tego mam juz oslone rezaw plast pod silnik -ta zima moze byc mrozna ;)

Edytowane przez mati11294

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można i tak, ale wentylator mam od klimy kombinowany od CC 1.0 chłodnicy wody - dorabiałem po stłuczce, więc wiatrak nie ma tej osłony (kratki).

 

Docięcie z czarnego plastiku atrapy na kratkę zderzaka wygląda jak oryginał.

 

Jak są duże wahania temperatury na wskaźniku i mimo, że wydaje się termostat OK, to jednak jest złudne wrażenie, bo z nowym termostatem czy też samym wkładem silnik znacznie lepiej łapie temp. i trzyma ją stabilnie.

 

Osłone RezawPlast też mam i to juz kilka lat. na pewno jest trwalsza od chińszczyzny bo plastik jest elastyczny na mrozie i nie połamie się - HDPE a nie zwykły PVC (mylnie w Polsce nazywany potocznie PCV).

Edytowane przez bad

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kazdy sposob dobry jak skuteczny;)

 

z uwagi na pore doposazylem sie jeszcze w przeciwmgielne,

obecnie jestem na etapie montazu dogrzewacza cieczy z bmw- do zalaczenia zorwazam wybor mocnych tyrystorow 200-300A z nakretka z a....o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko do roku modelowego 04 są dwa wentylatory przy klimatyzacji, potem był montowany tylko jeden 3 biegowy...

 

Co do zasłonięcia w przypadku corsy c jest tyle dobrze że ic jest na dole chłodnicy mały, więc da się załonić ten kawałek chłodnicy, choć pierwsza i tak jest chłodnica klimy ale coś odrobinkę tam daje to zasłonięcie...

 

Nie tylko cc w dieslu tak wolno się grzeje i potem spada temperatura z obecnym autem jest jeszcze gorzej jak miałem z 1,7cdti, a zasłonić chłodnicy sie nie da bo zasłonię ic, a to jest niewskazane...

 

w przypadku cc w 1.3 fajnym pomysłem jest własnie montaż grzałki dodatkowej do płynu w blok silnika... niesstety opel nie pomyśłał o elektrycznym dogrzewaczu powietrza, lub jak w 1,7 o tym żeby swiece dogrzewały silnik do temp płynu 70st...

 

mati11294 intercooler nie powinien być zasłaniany, nieważne że jest zima...

Edytowane przez marmi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z zasłanianiem chłodnicy to radziłbym zachować rozsądek. Jeśli silnik nie osiąga właściwej temperatury po "dłuższej jeździe" to na 90% wina niesprawnego termostatu. Przy sprawnym termostacie po kilku - kilkunastu minutach w ruchu miejskim nawet przy wysokim mrozie silnik powinien osiągnąc temperaturę rzędu 800C (oczywiście silny nawiew w kabinie będzie miał wpływ na czas nagrzewania). Temperatura -50C to nie jakaś Kamczatka czy Alaska.

 

PS

Z tym kartonem na głowę to zgadzam się całkowicie z KubaK

Edytowane przez marianm68

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z zasłanianiem chłodnicy to radziłbym zachować rozsądek. Jeśli silnik nie osiąga właściwej temperatury po "dłuższej jeździe" to na 90% wina niesprawnego termostatu. Przy sprawnym termostacie po kilku - kilkunastu minutach w ruchu miejskim nawet przy wysokim mrozie silnik powinien osiągnąc temperaturę rzędu 800C (oczywiście silny nawiew w kabinie będzie miał wpływ na czas nagrzewania). Temperatura -50C to nie jakaś Kamczatka czy Alaska.

 

PS

Z tym kartonem na głowę to zgadzam się całkowicie z KubaK

 

 

przypomne ze inaczej wyglada gospodarka cieplna (sprawnosc silnika)w silniku bezynowym a w silniku diesela

 

uwzgledniajac do tego gabaryty malego diesela sprawa wyglada tak ze nawet Przy sprawnym termostacie w ruchu miejskim przy duzym mrozie ciezko jest (bez ingerencji w uklad chlodzenia) osiagnac temperature rzedu 80 st po kilkunastu km

 

u mnie termostat otwiera sie przy 81-82 st sprawdzilem dzis przy dynamicznej jezdzie przy tej temperaturze otwiera sie duzy obieg i temperatura spada w dol o pare stapni i powraca do 82

Edytowane przez mati11294

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, dzięki za wszystkie opinie.

Powiedzcie mi, czy wpływa to negatywnie na żywotność i awaryjność silnika? Czy wiąże się to tylko z podwyższonym spalaniem.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A u mnie po wymianie wkładu termostatu pięknie trzyma 88*C nawet wczoraj przy -10 i ogrzewaniu na 2 biegu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dzisiaj mrozik -10, temperatura 82 stopnie przy jeździe ok 80 km/h i jakoś się tym nie spinam, ten silnik tak ma; a jak coś to to po prostu zakupię plastikową roletkę i przysłonię trochę atrape. Na all...o jest ich pełno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba lepiej zmienić wkład termostatu i mieć spokój, a koszt i robota niewielkie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiedzcie mi, czy wpływa to negatywnie na żywotność i awaryjność silnika? Czy wiąże się to tylko z podwyższonym spalaniem.

Niestety ale ma wpływ negatywny na żywotność. Sprawny termostat powinien zapewnić optymalną temperaturę dla pracy silnka- przewidzianą przez konstruktora.

Jeśli masz podejrzenia że termostat nie działa tak jak powinien to warto zainwestować w nowy. Wymiana w większosci silników jest dość prosta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety ale ma wpływ negatywny na żywotność. Sprawny termostat powinien zapewnić optymalną temperaturę dla pracy silnka- przewidzianą przez konstruktora.

nie ma wpływu praktycznie na żywotnośc tego silnika, ten silnik jest konstrukcyjnie przzewidziany na takie temperatury i nic w tym dzwnego że nagrzewa się po 20km i nie ma praktycznie nigdy 90st...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się że silnik diesla ze względu na wyższą sprawność może nagrzewać się dłużej niż "benzyniak", ale powinien się w końcu nagrzać do 80-900C(po kilku kilkunastu przejechanych kilometrach czyli po kilkunastu minutach pracy silnika).

Czas ten może się wydłużyć jeśli silnik startuje od naprawdą niskiej tempetury, włączone jest ogrzewanie (nagrzewnica - to taka mała chłodnica). Na krótkich trasach, przy niskich temperaturach silnik może nie zdążyć osiągnąć właściwej temperatury. Na "długich" trasach jeśli układ chłodzenia jest sprawny (w tym oczywiście termostat) musi się rozgrzać (stawiam nacisk na słowo "musi") do temperatury 85 -900C (a nawet do 1000C).

Przy postoju w korku temperatura może spadać poniżej 800C nawet jeśli sprawny termostat całkowicie zamknie duży obieg (przepływ na chłodnicę - powinna być zimna w takiej sytuacji) będzie to raczej nieznaczny spadek spowodowany włączonym ogrzewaniem kabiny. Ale jeśli temperatura spada do 40 czy nawet tylko 600C to powinno sie sprawdzić termostat.

O ile wskazania temperatury na wskaźniku są zgodne z rzeczywistą temperaturą płynu (wskazania należy traktować jako orientacyjne).

Uważam że powyższe dotyczy zarówno diesli jak i benzyniaków.

 

I będę to powtarzał z uporem maniaka :wesoly:

 

"I nikt mnie nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne" - taki drobny cytat :wesoly:

 

Po wjechaniu do miasta zwolniłem, jechałem za kimś około 30km/h i zaobserwowałem, że temperatura silnika spadła do połowy 1 kreski... Po zatrzymaniu się i sprawdzeniu tem. silnika pod maską był on ciepły, można było przyłożyć rękę. Chłodnica ciepła. Myślę, że tak być nie powinno nie?

Nie powinno tak być. Dla mnie są to wzorcowe objawy "nie zamkniętego" termostatu: niedogrzany silnik i ciepła chłodnica.

Sugeruję wymianę termostatu.

 

ten typ tak mam

Miało być jak sądze: "ten typ tak ma"

A ja myślę że jednak nie tak ma!

 

Te silniki słabo się nagrzewają, ale wymiana termostatu albo samego wkładu przynosi pozytywny efekt.

Zakładam że jeśli wymiana termostatu przynosi pozytywny efekt to właśnie termostat jest winowajcą a nie typ silnika. Czy może się mylę?

 

kazdy sposob dobry jak skuteczny;)

Nie każdy skuteczny sposób ostatecznie okazuje się dobry. Przekonasz się jak "zagotujesz silnik".

 

A u mnie po wymianie wkładu termostatu pięknie trzyma 88*C nawet wczoraj przy -10 i ogrzewaniu na 2 biegu.

I co? Da radę? Wygląda na to że tak.

 

nie ma wpływu praktycznie na żywotnośc tego silnika, ten silnik jest konstrukcyjnie przzewidziany na takie temperatury i nic w tym dzwnego że nagrzewa się po 20km i nie ma praktycznie nigdy 90st...

Zaintrygowałeś mnie tą wypowiedzią. Wiedza którą posiadam i doświacznie (choć niewielkie) mówią mi coś zgoła innego.

Nie mogę zgodzić się z wypowiedzą że temperatura pracy nie ma wpływu na żywotność.

Skąd to przekonanie: "ten silnik jest konstrukcyjnie przzewidziany na takie temperatury"?

Masz na myśli temperatury zewnętrzne (otoczenia), czy chodzi o temperaturę osiąganą przez silnik podczas pracy? :-D

Czy wynika to z instrukcji obsługi albo jakiejś specyfikacji producenta?

Będę wdzięczny za nakierowanie mnie na odpowiednie informacje (chętnie dodam punkt za pomoc).

 

Ale się rozpisałem!

Mam nadzieję że nie odbiegłem za bardzo od tematu i że nikt nie poczuł się urażony moimi wypowiedziami.

Pozdrawiam wszystkich którzy zabrali głos w tym temacie.

Edytowane przez marianm68

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bedac juz przy temacie temperatury...

w op com w blokach pomiarowych silnika jest wiersz "normalna temperatura pracy silnika"- NIEAKTYWNY

 

nie mialem nigdy takiego stanu w ktorym bylby aktywny wiec moje pytane brzmi czy ktos spotkal sie u siebie ze stanem- aktywny

co ma ta temperatura oznaczac?

podciagalem temperature do 95st i nic sie nie zmienialo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Nuniez
      Czy ktoś może polecić jakiś warsztat w Łodzi gdzie sprawnie wymienię dwumas?
    • Przez Mixmich
      Hej!
      Słowa początkowe:
      Ten temat będzie podsumowaniem poprzedniego wątku. Zebrane w jeden obszerny post wszystkie informacje trochę ułatwią temat i mam nadzieję, że zakończą lawinę powtarzających się pytań.
      Na początku chciałbym podziękować @bad’owi za pompę, na której mogłem poćwiczyć i dzięki temu uniknąć niespodzianek.
      ||Zdjęcia są mojego autorstwa, przedstawiające pompę od @bad’a i moją, zezwalam na kopiowanie tylko z podaniem źródła. Nie jest to instrukcja, tylko relacja z mojej naprawy. Nie odpowiadam za ewentualnie uszkodzenia. Nie jestem mechanikiem. Masz 2 lewe ręce to lepiej oddaj do fachowca – oszczędzisz czas i nerwy.||
       
      Wyjęcie, czyszczenie, wymiana uszczelnień i złożenie wszystkiego zajęło mi ponad 7h (bez obiektu ćwiczeń wyszłoby 2 razy dłużej), chociaż przy czyszczeniu mogłem poświęcić więcej czasu. Nie dziwię się, że biorą w warsztatach za to powyżej 300zł. Generalnie jeśli samochód potrzebujecie codziennie, lepiej sobie coś na zastępstwo załatwić w razie niespodzianek. Nieoceniony okazał się oczywiście internet. Większość informacji już się powtarzało w tym wątku.
       
      Informacja techniczna
      Relacja dotyczy pompy 0 445 010 092 podobnie będzie przy 0 445 010 080 oraz 0 445 010 138.
      Oznaczenie serwisowe: CR/CP1K3/R55/10S
      Pacjent – Opel Corsa C z 2004 roku – silnik 1.3 CDTI Z13DT.
      Jeśli poszukujesz nowej pompy, ponieważ Twoja nie nadaje się do naprawy to pompy z Z13DT są takie same jak pompy Z13DTJ. Inne wersje, jak Z13DTH i pompy z fiata nie pasują(one nawet inne parametry mają patrząc na oznaczenia serwisowe). Relacja z rozbiórki i wymiany uszczelnień jednak dotyczy wszystkich silników 1.3 CDTI vel. MultiJet i analogiczna do wszystkich pomp Boscha CR/CP1. Na tabliczce z nr części jest też podana data produkcji. Po szczegóły wejdź na „instrukcja serwisowa”
       
      Źródła z przydatnymi informacjami:
      Instrukcja serwisowa:
      http://forum.opel24.com/topic/46789-pompa-wysokiego-cisnienia-bosch-cieknie/?p=411581
      http://forum.opel24.com/topic/46789-pompa-wysokiego-cisnienia-bosch-cieknie/?p=412253
      Krótka relacja:
      http://forum.opel24.com/topic/46789-pompa-wysokiego-cisnienia-bosch-cieknie/?p=575104
      trochę bardziej obszerna:
      http://forum.opel24.com/topic/46789-pompa-wysokiego-cisnienia-bosch-cieknie/?p=420490
      Znalezione na innych forach:
      http://www.hyundaiklub.pl/forum/viewtopic.php?t=4638
      http://www.forum.alfaholicy.org/zrob_to_sam/89133-uszczelnienie_pompy_cr_cp1_2_4jtdm.html#post1122753
      Youtube zawsze pomoże:
      https://www.youtube.com/watch?v=j6QlXqUM23w
      https://youtu.be/wfwOUqf6J9M
      https://youtu.be/LYLbQvsXOYk
       
       
      Narzędzia i części, które są niezbędne:
      - Zestaw uszczelek Bosch: F01M100276 zastąpione przez: F01M101455 – głowiczki sekcji z okrągłymi uszczelkami (bez łezki) – koszt ok 50zł.
      - 2 sztuki uszczelniaczy wałka: Bosch F00R0P0253 (ostatecznie ich nie wymieniłem i mi zostały) – koszt ok 25zł za sztukę.
      Podobno zamienniki nie sprawdzają się

      - środki czystości w dużej ilości jak np: ręczniki papierowe, ścierki, ręczniki papierowe, szczotki, pędzelki - trzeba bezwzględnie dbać o czystość!
      - chemia czyszcząca (w moim przypadku nafta oświetleniowa, zmywacz hamulców i odtłuszczacz)
      - papier ścierny gradacji 500 i 1000 lub podobne
      - smar bądź olej silnikowy (nie można przecież składać na sucho) – instrukcja zaleca wazelinę bezkwasową.
      Jeśli na pompie jest dużo rdzy to warto to oczyścić i zabezpieczyć.
      - Kilka kompletów rękawic
      - klucz T40 i T30 najlepiej na 1/2" kluczach, pomocne będą przedłużki i przegub Cardana.
      - Kompresor lub sprężone powietrze ze sklepu komputerowego, żeby przedmuchać wszystkie zakamarki z brudu
      - szczypce do pierścieni Segera
       
      Demontaż podzespołu z auta:
      Należy zachować czystość, przed naprawą radzę umyć całą okolicę pompy. Sam demontaż pompy w tym silniku jest naprawdę prosty ze względu na wygodny dostęp (nie trzeba wypinać rozrządu itp.)

      W pierwszej kolejności trzeba wyjąć filtr paliwa, następnie wyjąć pompę Vaccum. Trzyma się ona na dwóch śrubach T40 z góry i dołu podzespołu.

      Do tej dolnej przydała się przedłużka z przegubem. Przy jej wyjmowaniu trzeba uważać, aby nie uszkodzić uszczelki (nowa tylko w ASO koszt ok. 90zł – GM93178179, Opel 1206573). Aby sobie zrobić więcej miejsca można przełożyć kabel elek. z pompy ABS oraz przesunąć przewód chłodzący. Dzięki temu mamy sporo miejsca na klucze z przedłużką. Przed wykręceniem pompy trzeba odpiąć przewody paliwowe.
      Żeby wykręcić stalowy trzeba odkręcić śrubę trzymającą dolot (u mnie to była zwykła 10), wtedy zrobi się miejsce na płaską 17, aby poluzować przewód stalowy. Dopiero wtedy odkręcamy od pompy płaską 14 przewód (przy okazji warto zaślepić korkiem z zestawu). Przewody wejściowe (z filtra i przelewów) przytrzymane są blaszką skręconą jedną śrubą T30.
      Po jej wyjęciu przewody ładnie odpinają się. Nie ma co się z nimi siłować, żeby nie uszkodzić oringów (można je wymienić, ale w zestawie ich nie było, rozmiar mniej więcej 8x2,5 lub 9x2).

      Sama pompa wysokiego ciśnienia trzyma się głowicy silnika na 3 śrubach T30 (M7x35). Po odkręceniu ostrożnie wyciągamy. Trzeba to ostrożnie robić, gdyż wychodzi z pompą również „przejściówka” – sprzęgło napędu między pompą a wałkiem rozrządu. Pozostawione „dziury” w silniku zabezpieczamy przed zanieczyszczeniami.
       
      Rozbiórka pompy:
      Wyciągnięty element z zaślepionymi wejściami na paliwo montujemy na imadło. Przed rozkręceniem całości warto całą obudowę starannie wyczyścić i odtłuścić.
      Jeżeli nie będziemy dobierać się do środka pompy możemy ten podpunkt pominąć. W pierwszej kolejności radzę się zająć zaworkiem ssącym będącym w środku wejścia powrotu paliwa z wtryskiwaczy (potocznie przelewu). Po zdjęciu pierścienia segera ostrożnie zdejmujemy zaworek. Uwaga! Pod nim jest sprężyna, którą łatwo zgubić! Jeśli zapomnimy o tym, po wyjęciu kołnierza pompy może nam cały element wyskoczyć.

       
      Przy dobieraniu się do sekcji tłoczących warto dobrze oczyścić śruby, żeby nie ukręcić ich – gniazdo jest płytkie. Odkręcamy po 4 śruby kluczem T40. Trzeba przytrzymywać głowiczkę, żeby nam nie odskoczyła – pod spodem jest sprężyna. Zdemontowane elementy tłoczka należy dokładnie umyć i unikać zabrudzenia – szczególnie drobinek kurzu i piasku. Ja zostawiłem do moczenia w nafcie na kilka godzin. Trzeba uważać aby żadna z tych części się nie uszkodziła – każda głębsza rysa lub ubytek może powodować wadliwą pracę całej pompy poprzez utratę ciśnienia.

       
      Przechodzimy teraz do samej głowiczki. Zdejmujemy wszystkie uszczelki. Pamiętajmy, aby wyjąć metalowy oring (przy składaniu można go założyć tylko w 1 sposó : COOL :. Możemy sobie zrobić zdjęcia, żeby pamiętać odpowiednią kolejność. Oczyszczamy papierem ściernym ze rdzy. W mojej pompie uszczelnienia były twarde jak beton, w pompie od @bada 2 uszczelki były popękane i 2 zdeformowane. Na zdjęciach powinno być widoczne. Oglądamy dokładnie connectory tzw. „bolce”. Jeżeli są na nich głębokie wżery (niestety są narażone na rdzę) to najlepiej je wymienić. Zwrócić trzeba uwagę na kolejność uszczelek przy składaniu: biały teflon wewnątrz, gumowe oringi na zewnątrz.

       
      Jeśli chcemy sprawdzić stan wału mimośrodowego, trzeba odkręcić kołnierz pompy. Robimy to oczywiście na imadle. Odkręcamy 3 śruby kluczem T30. Aby kołnierz zdjąć najlepiej użyć ściągacza.

      Ja się posiłkowałem bardzo płaskim śrubokrętem. Nie radzę go wkładać zbyt głęboko, aby nie uszkodzić uszczelek. Robiłem to bardzo delikatnie, aby nie wyszczerbić elementów. Radzę jednak przytrzymać wał i kołnierz zdjąć oddzielnie. Jeśli chcemy wymienić simmeringi to potrzebujemy ściągacza lub prasy. Ułożenie ich widoczne na zdjęciu.

      Wałek w mojej pompie ma widoczne zarysowania od zbyt suchego paliwa – trzeba takie uszkodzenia bezwzględnie usunąć! W takich momentach może się przytrafić nieplanowany przestój w pracach!
       
      Moczenie w nafcie Po moczeniu

       
      Montaż podzespołu:
      Analogicznie do demontażu. Jeśli mamy klucz dynamometryczny warto z niego skorzystać.
      Głowicę sekcji skręcamy momentem 25Nm
      Pompę do głowicy silnika przykręcamy z momentem 15 Nm (ja przykręcałem mocniej)
      Pompę Vaccum przykręcamy do głowicy z momentem 20 Nm

       
      Po złożeniu całości należy układ odpowietrzyć. Wiadomo, że dopiero co rozebraną pompę nie było jak szczelnie napełnić. Tutaj przyda się druga osoba do pomocy. Samodzielnie miałem trochę z tym problemów. Auto nawet przy długim kręceniu nie chciał zagadać, w końcu nawet rozładowałem akumulator (może nie było potrzeby się tyle męczyć i skorzystać z plaka). Kiedy już udało się odpalić następnego dnia świeciła się (kilkukrotnie nawet mrugała) kontrolka „serwis” (wg OPCOMa błąd P1190 – błędne ciśnienie w szynie Common Rail, na żywo wartości potrafiły się sporo różnić), silnik nienaturalnie klekotał i nierówno chodził, ale na szczęście po przejechaniu 10km po ponownym uruchomieniu problem znikł.
      Aby dobrze odpowietrzyć należy wykorzystać:
      Potrzebne będą: mały imbus (wybaczcie ale nie pamiętam rozmiaru), klucz płaski 14. Kiedy pomocnik będzie włączał zapłon, żeby pompa w baku podawała pod ciśnieniem paliwo trzeba poluzować połączenia. Na głowiczkach sekcji pompy są z boku śrubki na imbusy, które trzeba delikatnie poluzować (uwaga łatwo ukręcić gwint kiepskiej jakości kluczem) NIE ODKRĘCAMY (z tyłu jest kulka metalowa, którą możemy zgubić) i gdy będzie wypływać tylko paliwo to zakręcamy.

      Podobnie czynimy też z przewodami stalowymi między szyną CR a wtryskiwaczami. W przelewach i tak będzie powietrze, więc nierównej pracy nie unikniemy, ale może nie będzie to aż tak ciężki przypadek jak u mnie.
       
      Podsumowanie
      Jeżdżę niecały tydzień i jak póki co wygląda na to, że naprawa się udała. Gdybym mógł unieruchomić auto na dłużej, to na pewno zostawiłbym części do moczenia w nafcie na dłuższy okres. Na OpComie komputer pokazuje prawidłowe wartości ciśnienia w szynie CR, więc musiałem wszystko prawidłowo złożyć. Zmniejszyło się falowanie obrotów na zimnym silniku. Po ilości osadu z siarki wewnątrz pompy powoli planuję oddać wtryskiwacze i regulator ciśnienia listwy CR do czyszczenia.
      >>>>Proszę moderatorów o możliwość wrzucenia wszystkich zdjęć na forum<<<<<
      Temat można podpiąć.
      Jeśli post się przydał kliknij
       

       
























Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.