Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

 

stałem się szczęśliwym posiadaczem Opla Insignii 1.6 turbo z 2010r.

 

Sprowadziłem auto ze Szwajcarii z przebiegiem 161tyś.

 

Auto było ponoć serwisowane w ASO .

 

Jak sądzicie był wymieniony już rozrząd ? Przy ilu się wymienia rozrząd?

 

Jak dzwoniłem do ASO Opla to powiedzieli mi ze co 10 lat :huh: w co mi się za bardzo nie chce wierzyć .

 

Jaka cena może być wymiany w ASO ? Opłaca się to robić w ASO czy lepiej u jakiegoś mechanika w mieście ?

 

Proszę o pomoc,

 

z góry dziękuje

 

Rafał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż ,pochwaliłeś się autem to teraz klucze w ręce i sprawdzić jak wygląda rozrząd.

My za ciebie tego nie zrobimy.

A gdzie naprawiać?

Tam na jakie ceny ciebie stać.

 

 

 

Jak dzwoniłem do ASO Opla to powiedzieli mi ze co 10 lat w co mi się za bardzo nie chce wierzyć .

 

 

To poczytaj na forum pewnie taką informację znajdziesz.

 

 

 

Auto było ponoć serwisowane w ASO

 

 

 

To tylko ASO ci powie jak i kiedy było serwisowane

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

No cóż ,pochwaliłeś się autem to teraz klucze w ręce i sprawdzić jak wygląda rozrząd.

 

Jak bym się na tym znał to nie pytałbym was o to <_<

 

 

W serwisie powiedzieli mi że nie mają wglądu do zagranicznych serwisów ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to do mechanika aby chociaż oglądnął jak wygląda rozrząd. Domyślasz się chyba że my na odległość tego nie sprawdzimy. Co do okresu wymiany rozrządu to poczytaj forum i powinieneś znaleźć taką informację

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

150,000 / 6 lat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli już dwa lata temu powinnien być wymieniony

Patrząc na wiek .

Na przebieg nie bo nie wierzę aby był nie kręcony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez jerry1988
      Witam,
      jestem tutaj nowy i założyłem dzisiaj konto, aby podzielić się z Wami pewnym tematem, a zarazem zapytać czy kiedyś znaleźliście się w takiej sytuacji?
       
      Otóż od pewnego czasu szukam samochodu do kupna..... Wiem, temat rzeka. Wybrałem sobie Opla Insignię i skupiłem się na szukaniu tylko tego modelu.
      Wczoraj znalazłem wymarzony samochód.
      Dzwonię do miłego Pana z komisu samochodowego, który przez telefon odpowiedział na wszystkie moje pytania. Nie odniosłem wrażenia aby mnie oszukiwał czy mówił nieprawdę.
      Auto jest z 2015 roku więc Pan powiedział mi że ma elektroniczną książkę serwisową.
      Auto było sprowadzone w 2019 roku. Ktoś kupił od Niego ten samochód, zarejestrował w 2019 roku we wrześniu. Teraz 2 tygodnie temu właściciel Opla zostawił go w rozliczeniu i kupił nowszy samochód. Opel od tego momentu jest sporadycznie użytkowany przez właściciela komisu aby jechać i załatwić jakąś sprawę w "koło komina". O czym również mi Pan z komisu powiedział. 
       
      Na prośbę podał mi Numer VIN, w miejscowości której mieszkam mam kilka km do salonu Opla więc pomyślałem, że pojadę i sprawdzę samochód.
       
      Bardzo miły Pan w salonie za 100 zł wydrukował mi historię serwisu oraz wszystko to co miał na temat tego samochodu. Oto co otrzymałem:
       

       

       
      Jak widać z dokumentów auto 9 maja 2020r o numerze rejestracyjnym ABYD61 oraz o podanym numerze VIN było w serwisie w Niemczech!!! przy przebiegu (dziwne bo od 2 lat się nie zmienił) - 152 719 km, ale przy serwisie były wydawane części na ten samochód!!!
       
       
      Po wyjściu z salonu dzwonię do Pana z komisu pytając czy podał mi prawidłowy numer VIN i zapytałem czy auto było w serwisie w Niemczech 9 maja. Pan był w ogromnym szoku i mówił, że to niemożliwe ponieważ auto stoi u Niego na placu!!!! Sprawdził podczas Naszej rozmowy auto w CEPiK'u i mówił, że tydzień temu policja go zatrzymała przy stanie licznika 187 000 km co jest tam udokumentowane. Pan Przesłał mi nawet pierwszą stronę dowodu abym mógł sobie go w CEPiK'u sprawdzić:

       
      po przysłaniu pierwszej strony data pierwszej rejestracji jest INNA!!!! Serwis - 2015-10-06 / dokumenty 2015-11-09. Jak to się mogło stać??????
       
      Poniżej dokumenty z CEPiK:

       

       
      Numer VIN się zgadza. Serwis w Niemczech 9 maja 2020, stan licznika 152 719 km, kontrola policyjna 12 maja 2020, stan licznika 187 409 km!!! Przecież to nierealne!!!
      Był ktoś w podobnej sytuacji?? Lub może znajdzie się tutaj ktoś kto jakoś racjonalnie wytłumaczy co tu się wyprawia????
       
      Bardzo dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
    • Przez domin918
      Witam,
      w kwietniu tego roku zakupiłem w autoryzowanym salonie samochodów używanych Opla - Trax w Łodzi - Opla Corsę D 1.4 A14XER z listopada 2011 roku z przebiegiem 85500 km za 24900zł (3 dni wcześniej auto zostało sprowadzone z Niemiec z salonu Opla, klient zostawił je w ramach rozliczenia i po przyjeździe do kraju przeszedł przegląd. Przejechałem nim 5500km i dosłownie nagle przy odpaleniu silnika z zamiarem pojechania do sklepu zapaliła się kontrola check engine oraz z silnika zaczął wydobywać się dźwięk klekotania. Wszystkie płyny eksploatacyjne sprawdzałem na bieżąco i ostatni taki przegląd robiłem tydzień przed wystąpieniem tej usterki (poziom oleju wynosił 1.5 kreski). Zadzwoniłem do rodzinnego mechanika, który po dźwięku i przyjrzeniu się silnikowi uważał że może być to panewka bądź sworzeń na tłoku w korbowodzie (nie wiem czy tak na to się mówi, ale coś takiego mi powiedział). Polecił mi żebym zgłosił się do salonu, w którym zakupiłem samochód i powołał się na rękojmie bo taka wada pod to podlega. Tak też zrobiłem. Po 3 dniach od wystąpienia usterki Corsa została zabrana na lawecie do serwisu Opla. Następnego dnia zadzwonili do mnie i powiedzieli że poziom oleju jest poniżej minimum (wcześniej nigdy nie dolewałem a przy zakupie olej był wymieniony i był max) i to prawdopodobnie spowodowało że "uszkodzony jest układ rozrządu silnika, tzw.przeskoczenie łańcucha rozrządu). Naprawę wycenili na 2500zł... Czy jest możliwym to że samochód po przejechaniu 5.5 tys. km z poziomu Max zjadł olej do poziomu Min, albo że silnik był po prostu wcześniej zajechany?? Dodam że autem jeżdżę zazwyczaj po mieście a w trasie nawet 150km/h nie jechałem.
       
       
    • Przez pawelgawel
      Panowie temat jest nastepujacy. W lewej lampie zbiera mi sie kondensacja, lampa jest wilgotna od srodka. Zarowka swiatla mijania przestala dzialac. Zresetowanie bledu w warsztcie pomoglo na kilka dni i zarowka swiecila przez jakis czas. Bezpieczniki sprawdzone, zarowka nowa.
      OP-COM po podpieciu pokazal nastepujace bledy:
       
       
      po wykasowaniu bledow swiatla sie zpoziomowaly, ale lewa zarowka sie nie zapalila. Po odswiezeniu op-com jeden blad wciaz wisi:
       

       
      Wiem, ze lampe musze oddac jak najszybciej do uszczelnienia. Czy mam przetwornice do wymiany? Da sie ja jakos uratowac/zregenerowac?
       
       
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.