Skocz do zawartości
kopec06

2.0 125 kW 16V Z20LEL dymienie na zimnym silniku astra h 2.0 T 170KM

Rekomendowane odpowiedzi

Daleko masz do Łodzi?

Na tych zdjęciach z wężykami G...o widać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ups chyba zapomniałem dopisać. Ja mam silnik Z20LEL 2.0 Turbo 170km + LPG

Do Łodzi kawałek mam. Ja spod Zgorzelca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

lel, let, czy ler to ta sama konstrukcja.

Pójdź po węzykach i napisz gdzie się kończą - te ze śrubkami.

 

Moje też stoi, bo wywaliło z litr oleju - zamarzła odma.

Edytowane przez ja37

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to dobrze że chwile przed tymi wielkimi mrozami akurat demontowałem całość odmy i ją czyściłem. Dużo "masła" nie było, ale jednak coś tam się znalazło, a przy krótkich dystansach do pracy też mógłby pojawić się problem.

 

Przymarzająca odma to oczywiście nie tylko problem tego silnika. Ogólnie temat szeroko znany w świecie motoryzacji. W Z20LEx odma nie jest jeszcze taka tragiczna. Jest dość gruba i idzie głównie pionowo do góry. Widziałem sporo innych, znacznie bardziej narażonych na zamarzanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

https://photos.app.goo.gl/aqiHMz46MkoXBdkf1to jest jeden wężyk. Wychodzi z pokrywy klawiatury i kończy się tam gdzie zaznaczyłem kreską z kółkiem. Z drugim gorzej zobaczyć dokąd biegnie.

post-37019-0-51382900-1520175814_thumb.jpg

Edytowane przez adam1954

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idzie do zaworka zwrotnego, podobnego, jak na wężu serwa hamulców jest i później do przepustnicy.

Kanalik w samej przepustnicy polecam wyczyścić, bo potrafi jakimś popiołem twardym sie zatkać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale normalnie można tak jeździć i nic się nie powinno stać? Bo mam już fixa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Producent ten zaworek w jakimś celu dał.

To jest dodatkowa odma.

Może być tak że przez to zaślepienie śrubkami ci wywaliło olej bo jedna zamarzła a tak było by jeszcze drugie ujscie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaworek zwrotny musi być, bo przecież odma ta podłączona jest już za turbo. Bez zaworka będzie pchało ciśnienie doładowania w silnik. Jak zaworek walnięty to wymień, albo chwilowo zaślep tą odmę oraz otwór przy przepustnicy. Nic się nie stanie pod warunkiem że druga odma (ta obok) jest niezatkana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O kurde. A ja już tak niczego nieświadomy prawie rok jeżdżę. No ale wcześniej nic się nie działo. Raz mi tylko puścił wężyk od zbiornika cieczy chłodzącej i kapalo a pozniej lało sie na silnik. Tak się zaczęło dymic spod maski, że od razu zwialem z auta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przekrój tej odmy jest bardzo mały, więc i efekty ograniczone. Ja przez przypadek zauważyłem że u mnie jeden z króćców od zaworka jest całkiem ułamany. Teoretycznie powinno spieprzać mi ciśnienie doładowania, ale jakoś tego nie było widać.

 

Ponieważ ori zaworek jest ciężko dostępny a i chyba nie zbyt tani, założyłem zaworek zwrotny od paliwa. Koszt chyba coś koło 10 zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie teraz przypominam, że gdy mi auto wariowało z odcinaniem turbo. Mechanik mi wymieniał elektrozawór doładowania ciśnienia. Dodatkowo też coś tam od spodu patrzył na wężyki podciśnienia. I właśnie zobaczył w tym jednym z tych dwóch wężyków (tych gdzie brakuje tego zaworka bezzwrotnego) że jest jeden zaslepiony śrubką. No i wtedy postanowił do drugiego wężyka też wcisnąć śrubkę. Mówił że może to coś da. A zrobil to Zanim jeszcze nie wymienił tego elektrozaworu od turbo.

Witam ponownie. Dziś przy odpaleniu zgasł mi dwa razy. Za trzecim odpalił Ale ledwo trzymał obroty. Dodatkowo zaswiecila się kontrolka silnika. Po przygazowaniu kontrolka gaśnie A obroty wracają do normy.

Jeszcze po zmianie tego małego wężyka od odmy to albo mam zwidy albo mój Astruś dostał jakby więcej koników. Przy przyspieszania na 4,5,6 biegu też ładnie ciągnie do przodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odczytaj co za błędy złapał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No z tym to trochę potrwa bo nie mam żadnego komputera. A na wizytę u mechaniora muszę zaczekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A gaz-hamulec ci nie działa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno nie masz lewego powietrza?

Odmy to też lewe powietrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"wypedałuj błędy". To znaczy, tak jak kolega wyżej powiedział: wciskasz gaz do oporu, hamulec i przekręcasz stacyjkę. Na liczniku km wyświetlą ci się błędy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wow. Czegoś takiego jeszcze nie słyszałem, że tak można. Rozumiem że na zgaszonym silniku się tak robi? Jutro przed pracą zobaczę. Lewego powietrza raczej nie ma. Bo te dwa wężyki są zaslepione srubkami tam gdzie powinien być zawór zwrotny. Reszta sprawna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, na zgaszonym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Andrzej12
      Witam, czy ktoś z was może miał taki dziwny przypadek że przebieg auta się sam w sobie przekrecił? Mój opel aktualnie posiada przebieg 207 tys km, po czyszczeniu przepustnicy, dolotów odmy, wymiany uszczelki pokrywy zaworów zwariował i wskazuje 804 tys km. Odłączanie akumulatora nie pomogło 
    • Przez Jasiek775
      Pytanie z innej beczki. Przepraszam z góry za kłopot. Odnośnie podłączenia wzmacniacza do radia. Wszystko ładnie działało dopóki nie umarł mi akumulator. Po sprawdzaniu poboru prądu i wyjmowania bezpieczników, wyszło na to że jest to od radia, telefonu. Chodzi mi o inne auto niż opel. I w związku z tym czy zle podpięcie masy może powodować taki pobor prądu? Jest to 0,46A. Po wyjęciu bezpiecznika jest to 0,03
       
      Przeniosłem
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.