Skocz do zawartości
topiq

Dźwięki silnika na postoju i przy ruszaniu, czyżby już padały szklanki?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

 

Na działanie samo w sobie silnika narzekać nie mogę. Silnik startuje w sekundę czy zimny czy ciepły. Oleju ubywa tyle ile na 260 tyś. przebieg wypadało by żeby wziął, chociaż to raczej wycieki w okolicy filtra oleju i pokrywy rozrządu. Ale nie o tym.

Swego czasu eksperymentowałem z olejami. Zaraz po zakupie wymieniłem na GM 10W40, bo ciężko się było dowiedzieć od sprzedawcy co tam właściciel zalał, po za właśnie informacją że to 10W40. Z oleju byłem średnio zadowolony, bo rankiem przy odpalaniu, miałem 2-3 sekundowe klepanie na sucho zaworów znane z tych silników. Przy następnej wymianie wlano mi Mobile 2000 jeszcze gorszy szajs, wieczne masło pod korkiem i podobne klepanie z rana. Zmieniłem już na jakiś inny, nie pamiętam co to było, niby lepszy, ale ostatecznie od 3 lat jeżdzę na Valvoline 10W40 i silnik już rano nie klepie, za to olej zaczął właśnie wyciekać. Słyszałem o właściwościach czyszczących tych olejów, ale nie wiedziałem, że aż tak.

Niestety wraz ze zmianą oleju doszedł irytujący dźwięk, dobiegający od silnika tylko i wyłącznie w czasie ruszania np. spod świateł, ewentualnie dociśnięcia gazu do oporu pod górkę i to na biegach od 1-2, na 3 bardzo rzadko. Na postoju można gazować ile wlezie i za chiny tego dźwięku nie mogę uzyskać. Dlatego postanowiłem nagrać jak silnik brzmi zaraz po opadnięciu obrotów ze ssania rano i po powrocie z pracy kiedy silnik ma temp. 94 st. C, oraz fragmentu przejazdu z domu do pracy, gdzie ten dźwięk słychać głównie przy ruszaniu ze świateł. Stawiałbym na popychacze hydrauliczne, ale czemu odzywają się tylko przy ruszaniu a w trasie nawet po ekspresowej z prędkością 120-130 km/h już nie, tego nie pojmuję.

Jeżeli to popychacze, to czy idzie to jakoś wyeliminować np. środkiem czyszczącym dodawanym przed wymianą oleju i wlaniem np. Valvoline MaxLife? Teraz zdaje się mam DuraBlend z beczki, mechanik zarzeka się, że oryginał rozlewany w Holandii. Czy tylko pozostaje wymiana tych szklanek, albo noga z gazu i delikatne ruszanie żeby nie dzwoniły. Bywają dni, gdzie tego dźwięku nie ma nawet podczas ruszania. Gdyby to był stały dźwięk każdego dnia w każdych warunkach jazdy, nie miałbym żadnych wątpliwości, a tak to sam już nie wiem. Mechanicy albo nie trafiają akurat na to, albo proponują remoncik za kilka tysi. Ale mam zasadę, jak coś działa to nie pchać łap, żeby nie popsuć. Dzwonienia łańcuszka też nie słyszę, chyba żem głuchy ale na filmie nawet wyraźniej słychać dźwięk na postoju niż w realu. Normalnie przy zamkniętej masce na samej benzynie jest na tyle cicho, że czasem się zastanawiam czy silnik chodzi.Na LPG ciutkę głośniej ale tragedii nie ma jak na prawie 260 tyś. przejechanych, z czego ponad 200 tyś na LPG. A może to żadne szklanki tylko coś innego tam tak stuka/gwiżdże? Bo to trochę też brzmi jak gwizdanie.

 

Silnik zimny na postoju, chwilę po opadnięciu obrotów ssania:

 

 

Silnik gorący po powrocie z trasy, temp. ok. 94 st. C

 

 

Trasa dom - praca, fragment przez miasto, ruszanie ze świateł:

 

http://youtu.be/2DlcLpNERWA?t=52s

 

- Brak dźwięku klepania/gwizdania - silnik jeszcze zimny, ale już na LPG

 

http://youtu.be/2DlcLpNERWA?t=1m52s

 

http://youtu.be/2DlcLpNERWA?t=3m26s

 

http://youtu.be/2DlcLpNERWA?t=4m9s

 

http://youtu.be/2DlcLpNERWA?t=6m27s

 

Mam nadzieję, że będzie ten dźwięk słychać. Dźwięk który brzmi jak tłumik starych fiatów 125p i polonezów. Żeby nie było, niedawno uszczelniłem cały układ wydechowy z wymianą elastycznego złącza i tłumikiem.

Nie mam niestety mikrofonu z długim kablem, który bym wsadził pod maskę i podłączył np. do lapka, chyba że od PS3, ale to kawał mikrofonu do SingStara, nie bardzo jak to tam przyczepić, ale przy lepszej pogodzie może spróbuję.

Edytowane przez topiq

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie kiedyś był 5W, ale chyba jakbym teraz zalał, to by wyciekł czym tylko się da. Ale to by tak napinacz terkotał? Na postoju nic takiego nie słychać nawet jak przygazuję. Podobnie na wyższych biegach i prędkościach. Zapewne jak znajdę jakiś garaż, na kilka dni, to się zajmę rozrządem, ale jak się okaże że problem pozostał i znów będę musiał rozbierać silnik to chyba go wyrwę i wywalę za drzwi. Tak to nie ma z nim problemów, nawet na LPG się ładnie zbiera, a zimny silnik ma nawet przyśpieszenie do 100 km niewiele większe jak fabryka podaje. Chyba w weekend wezmę te dwa mikro i powieszę jeden nad dekiel a drugi koło rozrządu, odpalę audigy i zobaczymy jak to się nagra. Cholerstwa nie idzie nagrać na postoju a z maską podniesioną i mechanikiem na błotniku, który by to osłuchał nie bardzo się jedzie...

Zgrałem jeszcze film w drodze powrotnej ale już tylko same fragmenty z ruszania jutro obrobię i wrzucę. Dziś jestem wykończony lataniem z córką po lekarzach i nieprzespaną kolejną nocą od 3 tygodni. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dźwięki jak dla mnie podobne z tą różnicą że na różnych obrotach. Przy 260 tys. to chyba norma. Ten silnik ma hydrauliczne popychacze które działają na zawory poprzez dźwigienki tak więc dochodzi dodatkowy mechanizm który może "klekotać". Tzw. szklanki (nawet hydrauliczne) popychają zawór bezpośrednio. Klekocze podobnie jak moja nowa Meriva tylko trochę ciszej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słabo mam ostatnio z czasem, żeby podpiąć dwa mikrofony na kablu pod lapka i pojeździć po mieście. Przesłuchałem kilka razy te filmy i mam wrażenie, że nie bardzo wiecie o jaki dźwięk chodzi. Może niepotrzebnie dałem te dwa pierwsze filmiki z postoju, na których tego dźwięku o który mi chodzi nie ma. Niestety póki mi córa choruje i codziennie mam jakieś wyjazdy po pracy jeszcze do lekarza, to nie mam kiedy się podpiąć i umocować te mikro, żeby nie powpadały na kolektor i pasek klinowy. Do tego co drugi dzień leje a mikro wodoodporne nie są niestety :) Ale może się zmobilizuję, posłucham i wstawię jak przynajmniej w 90% dźwięk będzie odpowiadał temu co słyszę realnie a nie na filmie. To warczenie całkiem inaczej na żywo brzmi. Obroty nie mają znaczenia, bo efekt pojawia się tylko na 1 i 2 biegu podczas ruszania. Później czy to 1500 czy 5000 obr. tego "warczenia" już nie ma. Gazowanie na postoju też nie wywołuje tego dźwięku. Hydro przecież działają czy to na postoju czy przy prędkości 120-140 km/h. Podczas ruszania wiadomo obciążenie jest największe, żeby ruszyć złom. Ja wychowany na mechanicznych popychaczach z silnika 125p czy FSO 1500 nie do końca kumam charakterystykę i obciążenia hydropopychaczy przy różnych obciążeniach. Oczywiście jeżeli ruszam na powiedzmy 50% otwarcia przepustnicy, łagodnie to tego dźwięku "warczenia" również nie ma, pojawia się tylko przy pedale w podłodze. W CC sterowanie przepustnicą jest elektroniczne. Jakby mi zawory klepały non stop, to przynajmniej miałbym 100% pewność że to one. W końcu raz na jakiś czas bywa, że przy uruchomieniu porannym silnika zawory zawarczą, ale to zupełnie inny dźwięk niż ten który słyszę przy ruszaniu z buta. Chyba że to kwestia częstotliwości i obrotów. Próbowałem nagrać i porównać obydwa dźwięki w programie do edycji audio, ale jak na złość nie chciały rano zawarczeć. Nie ma też znaczenia czy silnik i olej są zimne czy rozgrzane. To samo jest po odpaleniu i tak samo jest po osiągnięciu temp. roboczej 94 st. Wymiana 16 szklanek to nie w kij dmuchał. A znając naszych mechaniorów, pewnie od tego by zaczęli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry,

 

Czy rozwiązałeś już problem?

 

Troszkę się podepnę pod temat

 

Przesłuchując Twoje nagrania stwierdzam, że mam to samo - corsa c 1.0 2003. Takie charakterystyczne klekotanie - jakby włączyć mały plastikowy wiatraczek i przykładać coś do wirnika?

Problem występuje również na 1 - 2 , może trochę na trzecim biegu- na biegach wyższych jest OK. Dodatkowo na początkowych biegach występuje brak mocy- żeby ruszyć muszę wciskać gaz do spodu i przytrzymać mocno sprzęgło a i tak rusza bardzo wolno - pod górkę nie nie wiem czy dam radę w ogóle ruszyć. Na wyższych biegach/prędkościach jest OK.

Samochód kupiłem ledwo 2 dni temu, na przejażdżce próbnej wszystko było ok :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety z powodu przedłużającej się choroby córki i obecnie jeszcze mojej (zapalenie krtani), nie mam czasu nad tym się pochylić. Pogoda też nie rozpieszcza ale ponoć ma się w końcu poprawić. Z mocą nie mam problemów. Dźwięk nadal się pojawia. Jak tylko zrobi się sucho, mocuję dwa mikrofony pod maską, podpinam pod lapka i Audigy, i robię rundkę po mieście. Ponasłuchuję z której strony ten dźwięk się wydobywa i jak brzmi nietłumiony przez maskę i wnętrze pojazdu. Na postoju nie udało mi się tego wywołać, musiałbym na jakąś hamownię pojechać, gdzie mogę obciążyć oś przednią jak w warunkach drogowych. Takowej w mojej okolicy nie kojarzę. Zobaczymy co z tego wyniknie. Wymianę oleju mam dopiero na wiosnę, jestem ciekaw czy przemycie silnika jakąś płukanką i zalanie Valvoline MaxLife 10W40 coś pomoże.

Edytowane przez topiq

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 W jest raczej na klimat ciepły.

Myślę że 5W byłby lepszy.

 

Autodata podaje 0W30 na nasz klimat a alternatywnie 5W30

 

Co do klepania przy przyspieszaniu to wtedy zaczyna pracować EGR

Widzę że u ciebie jest cały w rdzy. Przyglądnij się może jemu.

Warto by podpiąć pod komputer i sprawdzić jak się zachowuje wtedy


No i pytanie o wtryski LPG

Jakie masz?Bo jest nie widoczne. I kiedy był regulowany skok tłoczków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy przebiegu 263 tyś. km, to 5W30 lałby się każdą nieszczelnością pewnie. Od kiedy CC kupiłem, czyli jakieś 6 lat był zalany 10W40 i tak już zostawiłem. Póki nie uszczelnię silnika, to lanie 5W30 trochę nieekonomicznie mnie wyjdzie.

Wtryski LPG to listwa Matrix XJ 544 na instalacji ELPIGAZ. 2-3 lata temu całkowicie ją regenerowałem, nowe blaszki, uszczelki, całe wnętrze oprócz cewek. Złego słowa na tę instalację nie mogę powiedzieć. Przełącza się bez szarpania i mocą nie ustępuje Pb. Ale to stukanie tak samo mam na benzynie, więc wpływ LPG raczej żaden. Planuję się wybrać do gazownika na regulację mapy. Póki co regularnie wymieniam filtry. Wychodzi co jakieś 8 tyś. km. O EGR w sumie nie pomyślałem, nigdy z nim żadnego błędu nie miałem. Obudowa owszem zardzewiała, trzeba się będzie nad nim pochylić. Póki co gdzieś tam zamontuję mikrofon, jeżeli to on stuka, to będę miał pewność. Może wystarczy wtedy go wyczyścić. A może jest zaślepiony a to tylko atrapa ;) Dzięki @adam1954 za podpowiedź. Pogoda się poprawia, ja już płucami mniej pluję, to się popołudniu zmotywuję do osłuchania. Jak delikatnie dodaję gaz przy ruszaniu, to jest cisza. Tylko jak dam buta do dechy. Nadal się tego silnika uczę.

Tak się zastanowiłem, to faktycznie przy tym stukaniu jest jakby lekki spadek mocy, jak odejmę gazu i przestanie stukać to silnik odzyskuje moc.

Edytowane przez topiq

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobny problem co kolega @topiq z rana też mam kilkusekundowe klepanie po czym zaczyna chodzić normalnie do czasu aż się rozgrzeje do 94*C - wtedy na jałowym biegu słychać "cykanie" hydro ale tym się nie przejmuje ... olej nie ubywa (GM 10W40) więc nie ma się czym martwić. Dodam że corsa jest z gazem.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.