Skocz do zawartości
adison420

Opel Astra G X14XE grzeje się wypluwa wodę z układu

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witajcie.

Pacjent to Astra G 1.4 X14XE 1999rok benzyna + gaz. Ten dział wydaje mi się odpowiedni do mojego problemu, ale jeżeli pomyliłem działy to po prostu proszę o przeniesienie.

 

Od kilku dni borykam się z problemem układu chłodniczego w mojej Asterce. Zaczęło się od niewielkich ubytków płynu chłodzącego. Spowodowane to było prawdopodobnie uszkodzonym zbiorniczkiem wyrównawczym (ułamany element, na który nakładany jest jeden z wężyków powrotnych). W podobnym czasie (może nawet wcześniej) uszkodzeniu uległ czujnik temperatury płynu w parowniku gazowym (ciężko stwierdzić kiedy ten czujnik dokładnie skończył żywot, ponieważ do czasu odkrycia usterki na dworze było dosyć zimno i długie nie przełączanie na gaz uznałem za normalne). Ogólnie to parownik a co za tym idzie czujnik temperatury mają niespełna rok (dlatego ta usterka połączona z innymi usterkami układu chłodniczego wydaje mi się ważna w całej sprawie). Czujnika od gazu jeszcze nie wymieniłem (czujnik pokazuje -19 stopni przy temperaturze na zewnątrz +12), ale wymieniłem zbiorniczek wyrównawczy (nowy, zamiennik) i od tego momentu zaczęły się schody... na początku spore ubytki płynu (zbiorniczek jak i wszelkie wężyki i ich połączenia w pełni szczelne). Po przejechaniu kilku km auto wypluwa cały płyn z układu (przez odpowietrznik w korku), początkowo nie zauważyłem by się grzało. W późniejszym czasie (wszystko dzieje się w ostatnich dniach więc z 1/2 dni później) doszły problemy, a może po prostu dopiero je zauważyłem, że temperatura na blacie wskakuje na ok 95 i nie załącza się wentylator gdzie normalnie załączał gdy na blacie pokazywało 90 stopni.
Moje spostrzeżenia:

- Początkowo myślałem, że może odpowietrznik w korku się zacina, ale podmieniłem korki z bratem (też ma asterke) i nadal to samo.

- Po odłączeniu czujnika temperatury (wkręcany przy termostacie), na włączonym zapłonie wentylatory pracują cały czas a więc wentylatory są sprawne

- Sprawdziliśmy termostat wraz z bratem (mechanikiem), brat stwierdził/sprawdził, że termostat jest niesprawny (z obudowy wyrzuciliśmy termostat i zamontowaliśmy samą obudowę, czekam aż dojdzie nowy termostat)
- No i niestety to nie koniec. Jeżdżę jeszcze bez termostatu (oczekuje na przesyłkę) na dworzu dzisiaj było ok 22 stopni. Z wiedzy i informacji uzyskanych od mojego brata z wyciągniętym termostatem auto nie powinno dojść do temperatury w której zagotuje się płyn (a obecnie woda bo szkoda płynu). Wczoraj i dzisiaj po wyjęciu termostatu jeździłem trochę i rzeczywiście ta teoria się potwierdzała. Jednakże jadąc dzisiaj kolejny raz (pod górkę więc auto miało ciężej), temperatura urosła do ok 95 stopni (według tego co pokazują wskazówki) i wypluło tak jak wcześniej chyba całą wode z układu (ok 4 litrów).

Póki co odłączyłem czujnik temperatury by wentylator pracował cały czas i jest ok.

Załamuje ręce bo nie wiem gdzie dalej szukać (brat, mechanik o którym wspomniałem nie ma zbytnio czasu by mi przejrzeć co się dzieje), brat straszy mnie także, że wypluwanie wody z układu może być spowodowane z uszczelką pod głowicą...

A więc panowie w związku z powyższym proszę o pomoc:
1. Od czego zacząć szukanie przyczyny?
2. Czujnik temperatury wkręcany przy termostacie jest odpowiedzialny za załączanie wentylatorów czy jest jakiś inny czujnik? Ogólnie rzecz biorąc podłączając pod interfejs na zimnym silniku pokazuje zbliżoną temperature jak jest na zewnątrz.
3. Czy rzeczywiście na wyciągniętym termostacie auto nie powinno dojść do temperatury w której wywali płyn?
4. Przez głowę przeszło mi też, że gdzieś w chłodnicy mógł zebrać się jakiś syf i zrobiła się niedrożność, ale czy w tym przypadku nie załączył by się wentylator?

 

Dodam, że obecnie jeżdżę z odłączonym czujnikiem temperatury tak by wentylator cały czas pracował i jest okej. Więc wg mnie wina leży po stronie nie załączającego się wentylatora, tylko chce dojść do tego dlaczego się nie załącza.


Przepraszam za "wypracowanie" aczkolwiek jak najlepiej chciałem opisać temat. Liczę na waszą pomoc.

Edytowane przez adison420

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pompa wody?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pompa wody?

 

Cały rozrząd wraz z pompą był robiony z 2 lata temu (przejechałem w tym czasie z 20 tysięcy km). Nie pamiętam jakiej firmy była pompa ale sprzedający zapewniał, że jest to towar z "wyższej półki". Myślisz, że po 2 latach by skończyła swój żywot? Jak sprawdzić by potwierdzić, że to akurat pompa? I czy rzeczywiście wtedy by nie załączały się wentylatory?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myślisz, że po 2 latach by skończyła swój żywot?

Wymieniałem pompy w NOWYCH samochodach po przebiegu kilku tysięcy.

 

 

 

Jak sprawdzić by potwierdzić, że to akurat pompa?

Rozebrać rozrząd i wyjąć pompę. Miałem takie, gdzie wirnik ledwo się trzymał ośki i swobodnie się kręcił na niej.

 

 

 

I czy rzeczywiście wtedy by nie załączały się wentylatory?

Włączamy logikę:

Silnik pracując się grzeje. Pompa ma za zadanie przekazanie gorącej cieczy z bloku silnika do chłodnicy, gdzie ma zostać ostudzone - w skrajnych wypadkach przy pomocy wentylatorów.

Jeśli pompa nie wyrabia, to obieg płynu jest zakłócony lub zerowy - jedynie swobodnie sobie przekazuje ciepło.

Skutek: temperatura w bloku >100*C a w chłodnicy na przykład 70*C. W takiej temperaturze wentylator się nie włączy, bo czujnik reaguje na okolice 105-110*C.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okej, dzięki za dosłowne wytłumaczenie bo teraz lepiej zrozumiałem co i jak.
Generalnie temat zarzuciłem wśród znajomych, którzy mają jakąś tam styczność z mechaniką i każdy z nich kazał na odpalonym silniku spojrzeć jak zachowuje się płyn. W moim przypadku pojawiają się bąbelki w wodzie co według nich jest oznaką uszkodzenia UPG. Według nich bąbelki spowodowane są dostawaniem się właśnie przez uszczelkę spalin do układu chłodzącego. Mają racje czy tak nie do końca? Na dniach będę się za to zabierał wszystko (nie sam bo jak widać moja wiedza z mechaniki jest dosyć okrojona), ale ja mam tak, że zanim gdziekolwiek zajrzę muszę zebrać jak najwięcej informacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest jeszcze opcja że poszła membrana w parowniku i LPG leci do układu chłodzącego.

Może wtedy dochodzić do zapowietrzeń układu

Stąd te bąbelki.

Ja bym wykluczył wpływ parownika wypinając węże od niego i na jakiś czas połączył je ze sobą .

Parownik ominięty i wtedy szukać czy ustało

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może być też parownik, może być też UPG. Ale przy parowniku by się nie ugotował pod górkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teoretycznie chyba nie muszę wypinać węży od reduktora? Po przełączeniu na benzyne elektrozawory odcinają chyba dopływ gazu, więc nawet gdyby uszkodzona była membrana to woda ma przepływ bez zakłóceń, co prawda przez reduktor. Elektrozawory mam w pełni sprawne więc mam pewność odcięcia gazu. Ale nie wiem czy idę dobrym tokiem tego, że jak całkowicie przerzuce go na benzyne bez odpinania węży i ominięcia parownika to chyba też powinno dać radę sprawdzić? Jeżeli się nie mylę z moją teorią to na benzynie też lecą bąbelki więc raczej bym odrzucił parownik. Jeżeli z kolei się mylę to dzisiaj/jutro odepnę wężyki i połącze je omijając parownik.
Jeżeli to nie pomoże to następnym krokiem będzie wykręcenie pompy wody bo jakby nie domagała to układ by się też zapowietrzał (tak jak mi pisaliście), więc wg mojego rozumowania bąbelki też by szły.

No i wtedy ostatecznością będzie UPG.
Czekam aż zwolni się garaż i biorę się za grzebanie. Oczywiście o efektach poinformuję. W tym momencie dziękuję za okazaną pomoc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli elektrozawory będą wyłączone czyli odcięty dopływ gazu, to efektu nie powinno być w sytuacji uszkodzonego parownika.

 

 

 

jakby nie domagała to układ by się też zapowietrzał (tak jak mi pisaliście)

A kto Ci tak napisał? Nie widzę...

Adam napisał o zapowietrzaniu w kwestii uszkodzenia parownika, a nie pompy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Upg jak nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli elektrozawory będą wyłączone czyli odcięty dopływ gazu, to efektu nie powinno być w sytuacji uszkodzonego parownika.

 

 

 

A kto Ci tak napisał? Nie widzę...

Adam napisał o zapowietrzaniu w kwestii uszkodzenia parownika, a nie pompy.

 

Tzn. ja tak rozumuję z tą pompą wody. Ty pytałeś o pompę (na początku), resztę sam sobie dopowiedziałem :D. Jeżeli pompa nie domaga to rozumuję to tak, że nie nadąża z pompowaniem wody a co za tym idzie układ się zapowietrza (tak to rozumiem). Nie jestem mechanikiem, próbuję rozgryźć na logike, no ale mogę się mylić. Pompę dla świętego spokoju i tak sprawdzę. Czyli reduktor mogę odrzucić skoro na benzynie jest to samo.

 

Upg jak nic.

 

No i właśnie tak też myślę, ale wolę sprawdzić wszystkie możliwości i mieć jeszcze większą pewność niż czasem niepotrzebnie zrobić remont.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Jeżeli pompa nie domaga to rozumuję to tak, że nie nadąża z pompowaniem wody a co za tym idzie układ się zapowietrza (tak to rozumiem

 

 

Jeżeli słabo pompuje to nie wytwarza odpowiednio dużego przepływu gorącego płynu do chłodnicy.

Jeżeli układ jest szczelny i dobrze odpowietrzony to nie może się zapowietrzać.

 

 

 

No i właśnie tak też myślę, ale wolę sprawdzić wszystkie możliwości i mieć jeszcze większą pewność niż czasem niepotrzebnie zrobić remont.

 

 

No to jak pisałem do dzieła i rób pomiar kompresji a się dowiesz czy to UPG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie będzie spalin w płynie jak strzeliła upg?

 

Sent with handy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie będzie ale szybciej zrobi pomiar kompresji niż doczeka się preparatu z Allegro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A więc panowie. Minęło sporo czasu od mojego postu. Dopiero dzisiaj na dobrą sprawę poskładaliśmy Asterkę (ograniczony czas brata i niestety Astra postała z miesiąc). Niestety remont nie przyniósł zamierzonego skutku (no ale się przydał ze względu na np uszczelniacze zaworowe czy przy okazji wymiana pierścieni, w każdym razie co nas nie zabije to nas wzmocni, a w zasadzie to co straciłem na części to zaoszczędziłem na paliwie :D). Niestety objaw nie ustąpił i Astra nadal się grzeje i wypluwa wodę. Jedyną zmianą jest to, że zaczął załączać się wentylator (ale niestety uruchamia się dopiero po wypluciu wody).
W związku z powyższym sięgnąłem pamięcią w przeszłość i nie wiem czy wspominałem, ale kiedyś sypałem proszek na uszczelnienie chłodnicy. Niby chłodnica jest ciepła ale może gdzieś coś zakłóca przepływ wody? Jutro postaram się jeszcze wypłukać pod ciśnieniem.
Druga sprawa co w Astrze odpowiada za załączanie wentylatora? Jakiś czujnik, rezystor, sterownik? Bo może to w załączaniu wentylatora trzeba szukać przyczyny, że zaczął załączać ale za późno.
Dodam, że termostat i czujnik temperatury (przy termostacie) zostały wymienione na nowe i jest bez zmian.
Dodam też, że mogę śmiało wykluczyć pompę wody bo ją sprawdziłem przed robieniem uszczelki i pracuje dobrze, nie zacina się itd. Wykluczyć też można nieszczelność reduktora bo obecnie gaz jest odcięty.
W chwili obecnej wygląda to tak jakby jakiś czujnik załączający wentylator wariował i wariuje przez to, że albo jest uszkodzony, albo przez to że rzeczywiście przez niedrożność występuje duża różnica temperatur.

Edytowane przez adison420

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mierzyliście chociaż przy jakiej temp. zaczyna się chłodnica robić ciepła?

To jest moment poczatku otwarcia termostatu.

 

A co steruje wentylatorami to masz tutaj https://opel.7zap.com/pl/car/t98/p/1/62-1/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A mierzyliście chociaż przy jakiej temp. zaczyna się chłodnica robić ciepła?

To jest moment poczatku otwarcia termostatu.

 

A co steruje wentylatorami to masz tutaj https://opel.7zap.com/pl/car/t98/p/1/62-1/

Nie, w chwili dodania postu byłem chwile po powrocie z garażu. Przy odpalaniu auta byłem przekonany, że wszystko będzie ok więc na żadne sprawdzania nie byłem przygotowany, a wszelkie dalsze prace będę podejmował jutro a w zasadzie dzisiaj. Aczkolwiek jeżeli termostat jest nowy (a na starym i nowym jest tak samo) to raczej moment otwarcia termostatu nie będzie miał na to wpływu? Tym bardziej, że przed remontem silnik zagrzał się nawet jak termostat był wyciągnięty.

Wielkie dzięki za link, będę kombinował coś w temacie elektrycznym bo obstawiam że albo rzeczywiście niedrożność albo układ elektryczny coś się sypnął bo już zbyt wiele czynników zostało wyeliminowanych.

A jeszcze jedno. Jeżeli uszkodzony byłby sterownik wentylatorów to czy wentylatory w ogóle by się załączały? Dodam, że po odpięciu czujnika temperatury (tym przy termostacie) wentylator pracuje cały czas.

Edytowane przez adison420

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi bardziej chodziło co się dzieje z chłodnicą gdy termostat zacznie sie otwierać.

Czy się równomiernie nagrzewa. I całą powierzchnią.

Pytanie jaką temp.widzi czujnik temp. w momencie gdy wypluwa płyn ( program diagnostyczny).

 

Wypluwanie wody to albo zapowietrzenie albo gotowanie.

 

Szkoda że gdy mieliście silnik rozebrany nie rozebraliście całej magistrali wodnej (za silnikiem) i dokładnie jej nie sprawdziliście.

Pytanie jak dokładnie sprawdzona głowica czy nie ma pęknięcia.

Czy nie ma pęknięcia jakiś cylinder.

Z głowicą ja kiedyś miałem tak że po rozbiórce według mnie była pewna ale gdy do sprawdzenia dałem gościowi od głowic to ten mi pokazał że jednak jest pęknieta.

A zauważył jak tylko na nią popatrzył.

Nie było śladów rdzy czy wody.

Ale gdy się rzadko z czymś robi to można przeoczyć pewne rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc termostat otwiera gdy na blacie jest ok 85 stopni. I właśnie chłodnica jest ciepła od góry do połowy na momencie. Dół nagrzewa się dopiero po jakimś czasie. Czy to wskazuje na niedróżność? Powinna nagrzewać się równomiernie?
Program muszę podłączyć interfejs, ale na blacie koło 95 stopni pokazuje.
Magistrala (ten plastikowy element) był ściągnięty a nawet wymieniony (w starym zerwałem króciec).
Głowica szczelna bo szczelność była sprawdzana przez gościa który szlifuje głowice i ogólnie specjalizuje się w temacie głowic.

Cylinder to chodzi o kanaliki pewnie? Z tym będzie ciężej. Niby przeglądaliśmy ale to wiadomo nigdy się nie wychwyci.
Na głowicy generalnie miałem mocne wżery od wody, ale zebrał i został jeden nieznaczny (bo już nie mógł więcej zebrać). Kazał zakładać, mówił że to norma.
Akurat brat, który mi to składał jest mechanikiem, więc jeżeli chodzi o remonty to jakieś pojęcie ma i przeglądał i mówił, że jest ok (no ale wiadomo się elementy których można nie wychwycić). W chwili obecnej oboje z bratem rozkładamy ręce bo nie wiadomo co się dzieje, ale teraz obstawiam, że jednak chłodnica.
Kolejna sprawa. Sterownik wentylatora występował w każdej Astrze nawet tej bez klimy? Jeżeli tak to czy zawsze występował pod zbiorniczkiem spryskiwaczy? Zaglądałem i nic tam nie widzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez SzybkiJasiek
      Witam.
      Mam taki problem, po przekręcaniu kluczyka w pozycji 'zapłon' nie pojawia się kontrolka oleju, ale gdy odepnę czujnik ciśnienia oleju to na Ekranie MID pojawia sie informacja o niskim stanie, a na liczniku kontrolka się nie zapala.
      Czy jest taka możliwość, że przepaliła się kontrolka lub wina licznika?
    • Przez SzybkiJasiek
      Witam Wszystkich!
      Mam minimalny problemik z Asterką, otóż nie miała w ogolę mocy, po wydaniu kupę kasy na mechaników, w końcu jeden doszedł, że klin na wale rozrządu ( chyba dobrze napisałem ) Samochód odzyskał moc, ale jest jeszcze jeden problem z dławieniem na niskich obrotach, od 1300+ samochód normalnie się wkręca, a gdy wskazówka stoi na 900 i szybko nacisnę pedał gazu to zdławi i dopiero podejdą obroty w góre.
      Przy szybkim ruszaniu zawsze jest taki kangurek, szarpnięcie i samochód leci normalnie.
      Wymieniłem świecę, cewka pożyczona od kolegi i dalej to samo. Egr podłączony i odłączony to samo.
      Jeszcze chce wyczyścić przepustnice.
      Może jakieś pomysły
    • Przez SzybkiJasiek
      Witam.
      Mam problem z moja Astra taki, że pali mi około 10,5-11l. Gazu 80% trasa, 20% miasto, a kręce samochod do max 3-3,5 tys. Predkość w trasie 80-110 km. Dojeżdzam do pracy codziennie 15 km w jedna i drugą strone.
      Kolega ma taki sam silnik i spalanie jest nawet 2 litry mniejsze.
      Dodam, że mam uszkodzony chyba termostat, bo wskazówka od temperatury w trasie spada do 70 stopni, a w mieście normalnie podnosi się do 80-90 stopni. Kolega ma tak samo, że wskazówka mu tak 'lata'.
      Byłem dzisiaj u mechanika podpiął komputer, ale komputer nie wykrył zadnego błędu.
      Byłem u gazownika, ale wszystko jest niby ok, lecz nie podoba mu się czas wtrysku 3.5 ms, powiedział, że za krótki czas(Chyba dobrze napisałem o co mu chodzilo : SMILE
      Jak u Was ze spalaniem LPG ?
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.