Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'wydech' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • forum.opel24.com
    • Informacje i ogłoszenia
    • Na każdy temat
  • Porady oraz dyskusje dotyczące poszczególnych modeli Opla
    • Opel Adam - Forum
    • Opel Agila - Forum
    • Opel Ampera - Forum
    • Opel Antara - Forum
    • Opel Astra - Forum
    • Opel Calibra - Forum
    • Opel Combo - Forum
    • Opel Corsa - Forum
    • Opel Frontera - Forum
    • Opel Insignia - Forum
    • Opel Kadett - Forum
    • Opel Meriva - Forum
    • Opel Mokka - Forum
    • Opel Omega - Forum
    • Opel Signum - Forum
    • Opel Sintra - Forum
    • Opel Tigra - Forum
    • Opel Vectra - Forum
    • Opel Vivaro i Movano - Forum
    • Opel Zafira - Forum
    • Pozostałe modele
  • Motoryzacja - ogólnie
  • OPEL24 Riders
  • Porady dla kupujących samochód

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Lokalizacja


Inna marka


Silnik


Nadwozie

Znaleziono 8 wyników

  1. U mnie plecionka tzn "łącznik elastyczny rury wydechowej z przodu" już się sypie . Teraz pytanie, czy kupić dobrą plecionkę (ok 100 zł) i wspawać, czy wymienić całą rurę z tym złączem i wejściem na sondę lambda? Tylko czy zamiennik będzie lepszy niż ta co jest oryginalnie? Dobry zamiennik "Rura wydechowa przód z elementem elastycznym" to koszt ok 370 zł, plus pewnie wymiana z 50 zł. Czyli ok 420 zł. Czy lepiej wspawać dobrą plecionkę (złącze elastyczne) ? Koszt plecionki 100 zł, wycięcie starej i wspawanie nowej 50 zł? Chodzi o to, że plecionka jak plecionka, ale jak zmienię rurę wydechową na zamiennik to już nie będzie trzymać tyle lat co ta fabryczna GM (sama rura jest niepordzewiała tylko plecionka się sypie)
  2. Cześć, od 5 lat bujam się Omegą B 2.0 16v. W piątek wymieniłem cały układ wydechowy. Nie chciałem żadnej polskiej padaki, więc kupiłem zestaw od Walkera. Przyznam, że bardzo ciężko to dostać. Wcześniej, bardziej nastawiałem się na Bosala, ale zestaw tej firmy był wręcz nieosiągalny. W jednej hurtowni powiedzieli mi, że czas oczekiwania to ok. 5 tygodni, bo trzeba sprowadzić z Holandii. Tego Walkera i tak musiałem się naszukać, jakbym jeździł jakimś Ssangyongiem Chairmanem Wrażenia? Prawdę mówiąc, myślałem, że lepiej to będzie brzmieć. W sensie, na ssaniu, albo już potem, po nagrzaniu - na postoju - tłumik końcowy wydaje odgłos niewiele lepszy niż ten stary, ale przy większych obrotach jest dobrze. Nie wiem, jak to opisać, ale po prostu myślałem, że efekt będzie lepszy. Zastanawiają mnie tylko dwie rzeczy: 1) Dlaczego końcówka tłumika końcowego (jakby to inaczej sformułować ^^) była maźnięta czarną farbą? Zależy mi na tym, aby rura była dyskretna i nie rzucała się w oczy, daleki jestem od zakładania jakichś wieśniackich nakładek, tylko po co ten czarny? Nie mogła być srebrna jak pozostałe części wydechu? 2) Śmierdzi to. Wczoraj nie miałem zbytnio czasu na jeżdżenie, więc zrobiłem tylko z 20 km i za każdym razem jak wysiadałem z samochodu czułem nieprzyjemny zapach rozgrzanego tworzywa. Mam nadzieję, że to minie. Tak? Pozdrawiam!
  3. Witam, Od pewnego czasu zauważyłem że na nierównościach bardzo trzeszczy wydech. Sprawdziłem i w miejscu gdzie jego przednia część (za sondą lambda) łączy się z tylną częścią wydechu za pomocą rurki w kształcie harmonijki która jest wpuszczona oboma końcami do wydechów i właśnie to trzeszczy. Czy ten element powinien spoczywać swobodnie między tylną a przednią częścią wydechu czy ma być połapany jakimiś obejmami może wspawany albo jakim smarem odpornym na wysokie temp?
  4. Szukam i szukam na forum, ale coś nie mogę do kupy wszystkiego złożyć, a i nie wiem czy fakt, że moje Corshe to automat nie ma tutaj sporo do rzeczy (mój pierwszy post, jeśli robię coś nie tak nie bijcie proszę :-) ). Mianowicie... ...w wakacje kupiłem od kumpla Corsę B, rok 97, automat, 1.4 16V. Auto miało śmigać jak marzenie, mało palić i cechować się niezawodnością. Dostałem od niego też lambdę (kontrolka błędu była zapalona, niby chodziło o to właśnie), którą zamówił ale nie zdążył wymienić. Po kilku dniach zauważyłem, że jak odpalę, pojeżdżę chwilę i zgaszę, a potem znów odpalę to obroty mi wariują, spadają i generalnie falują. Przy odpalaniu musi sporo "pochechłać" zanim załapie, czasami boje się, że nie załapie wcale. Po 2 tygodniach zaczął warczeć jak czołg i tracić moc, okazało się że tłumik się coś podziurawił, odstawiłem do mechanika, pospawali, swoje wzięli i jakoś na początku grudnia znów to samo (tak myślę), ale ten mechanik znany w mieście z tego, że chałturę odstawia, odstawiłem tam bo nie było innego wyjścia. w grudniu właśnie znów zaczął hałasować i dociskanie do podłogi nic nie daje, ledwo jedzie. Do tego po wymianie lambdy ciągle świeci się błąd (boję się, ze coś tak prostego schrzanili) a na 100km cyklu mieszanego Corsinka bierze koło 10 litrów (). Jako, że nie miałem pieniędzy wcale to odstawiłem na podwórko pod wiatę i stoi tak od ponad 2 miesięcy, więc myślę, że i akumulator będę musiał wymienić, ale jeszcze w tym tygodniu chcę ją wstawić na warsztat. Moje pytanie do znawców tematu i po prostu Was tutaj wszystkich, bo chyba nie ma większego mośka w kwestiach motoryzacyjnych ode mnie: - tłumik spawać czy wymieniać? Spadek mocy mógł stąd się wziąć? - co powiedzieć odnośnie obrotów, czegoś mają szukać? Jak nie dać się zrobić w balona z wymianą poszczególnych rzeczy? - dlaczego ta mała bestia tak dużo pali? Czy może mieć to coś wspólnego z błędem, który nie zniknął? - dlaczego tak ciężko odpala? - jak myślicie, bardzo dużo może mnie to kosztować? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi :-) Tomek.
  5. Witam mam Corsę B 1.4 KAT z rocznika 1997 i mam problem z rurą wydechową czy tłumikiem jak kto na to mówi. Mianowicie gdy jadę po głębszych dołkach to bije mi wydech tym kolankiem o tylne sanki, a jak jadę z 3-4 osobami to bije mi już na minimalnych dołkach. Próbowałem to naprawić i dalej nic, a wymieniłem wszystkie gumy, spinki, i przy okazji końcowy tłumik. Jaka może być tego przyczyna? Czy ktoś miał już taki problem? Czy możliwe że jest założony wydech nie od tej wersji silnikowej? Ewentualnie czy amortyzatory mogą być tego przyczyną? Piszę ten temat tutaj bo nigdzie nie mogłem znaleźć gdzie o tym mogę pisać i ten wydał mi się najbardziej odpowiedni. Z góry dziękuję za pomoc.
  6. Koledzy, pomóżcie. Od niedawna jeżdżę świetną Merivą z mocnym silnikiem Z17DTR. Problem w tym, że tak jak w każdej, i w mojej, koroduje tłumik końcowy. Niestety, do swojej wersji 125-konnej tłumika dostać nie mogę. Dostępne są, i owszem do wszystkich silników za wyjątkiem mojego. Podobno od 1,7 101 km tłumik nie będzie pasował. W salonie Opla zaproponowali oryginał za prawie 700 zł. Może ktoś z was wie, gdzie taki tłumik dostanę - max do 300 zł. Na Allegro nie ma, na innych stronach dowiedziałem się, że część niby jest w z zamiennikach, ale kupić nie można. Nie uśmiecha mi się wydawać 700 zł tylko na tłumik końcowy. Pomóżcie.
  7. Witam. Czy tłumik końcowy do Merivy 1.7 125 km pasuje od innych wersji silnikowych? Mój jest już skorodowany i niedługo będę musiał kupić nowy. Podpowiedzcie proszę czy mogę kupić przeznaczony do wersji benzynowych - nie będzie różnicy?
  8. Drodzy Uzytkownicy! Mam problem, nie jestem pewny z czym dokladnie. Signum, 2003, 2.2DTI, przebieg ponad 210tys km. Jadac dluzszy czas ze stala predkascia, tylko po autostradzie, na wysokim biegu, przy niskich obrotach auto mozna z latwoscia "zadusic".. A dokladnie gdy na przy niskich obrotach dodaje gazu, komputer wlacza tryb awaryjny, pojawia sie slynny symbol kluczyka na wyswietlaczu deski rozdzielczej. Pomaga zgaszenie silnika, ponowne odpalenie i przygazowanie na luzie. Auto wypluwa ogromna chmure czarnego dymu, zostawia plamy sadzy na asfalcie. Wyglada to tak, jakby silnik produkowal wiecej gazow, niz wydala z ukladu. Nawet lekkie dodanie gazu, czesto pod gorke, zaczynajac od nieco ponad 2000 obrotow powoduja ta sytuacje.. Dla pewnej jazdy trzeba utrzymywac blisko 3000 obrotow, a nie zawsze mozna jechac 150 km/h. Ponad rok temu Mechanik podlaczyl komputer, zasugerowal awarie jeden z czujnikow na przepustnicy, polecil wymiane na uzywki ze zlomu. Poszedlem dalej, kupilem nowa, oryginalna przepustnice, prosto z Niemiec, rzeczywiscie pomoglo na kilkanascie tysiecy km. Problem powraca i staje sie coraz bardziej uciazliwy, zwlaszcza, ze lwia czesc przebiegu robimy wlasnie na autostradach. Prosze o porade, sugestje, nie chce doprowadzic do jakichs dalszych uszkodzen, a w koncu pozbyc sie wady, bo samochod jest tego wart. W czym problem!? Z gory dziekuje.
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.